Moje kochane!
Tym razem ja zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Mój Olo wczoraj rano, podczas zabawy z moją mamą, spadł z wersalki tak nieszczęśliwie, że ma pęknięta kość przedramienia. Pęknięcie nie jest poważne, ale dla ulżenia mu w bólu ma założoną szynę gipsową. Musi nosić rączkę na temblaku a taki zrobiony z bandaża wcina mu się w szyjkę. Czy może któraś z Was wie kto ma, albo jak zdobyć temblak dla takiego malucha? Albo może zna jakiś sposób, zeby nic mu sie w szyjkę nie wzynało? Za wszelkie rady i sugestie będę bardzo wdzięczna!
Pozdrawiam!
Ola