• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ostatnio dodane przez szyszka87

  1. S

    ciężaróweczki po in vitro

    o ranysiu dziewczyny nie było mnie wieki!:zawstydzona/y: przepraszam Was, ale odkąd urodził się Antoś doba ma zdecydowanie za mało godzin. Biednego męczyły całymi dniami kolki. Na szczęście jest już o niebo lepiej i wreszcie znalazłam chwilę żeby do Was napisać. Czy byłaby któraś z Was tak miła...
  2. S

    ciężaróweczki po in vitro

    wreszcie znalazłam chwile zeby opisac Wam ostatni miesiąc mojego życia ;) jak zapewne pamiętacie mojemu synkowi nie było spieszno pojawic sie po drugiej stronie brzucha. W piątek 27 czerwca trafiłam do szpitala, do poniedziałku mnie obserwowano, oczywiscie Antos nie raczył do tego czasu opuscic...
  3. S

    ciężaróweczki po in vitro

    po dłuuuugiej nieobecności melduję się. W szpitalu byłam 12 dni, urodziłam 2 lipca, Antoś przewrócił nasz świat do góry nogami, nigdy w życiu nie spotkało mnie większe szczęście. Piszę tak na szybko, bo usnął. Jak tylko znajdę chwilę napiszę Wam wszystko ze szczegółami i postaram się nadrobić...
  4. S

    ciężaróweczki po in vitro

    jogo mnie kość łonowa bolała już od dawna i wczesnej ciąży, potem na chwilę przestała, a teraz to szybciej by było gdybym wymieniła co mnie nie boli:-p myślę, że nie masz powodu do obaw.;-) infinity na takie traktowanie przez lekarzy brak słów. nie rozumiem jak można być tak bezdusznym...
  5. S

    ciężaróweczki po in vitro

    Esiek już nawet nie liczę na to, że mnie zbierze przed jutrem:-p znowu mam biegunkę, zdarzają mi sie skurcze, ale zero regularności. Dobrze, że juz jutro zostaję w szpitalu, mam nadzieję, że nie będą zwlekać i będą mi wywoływać od razu poród. peti wiem, że usg może dawać wartość wagi dużo...
  6. S

    ciężaróweczki po in vitro

    lenkabar nie nie, ja miałam robiony ręczny masaż szyjki i bolało jak diabli.
  7. S

    ciężaróweczki po in vitro

    lenkabar boli jak diabli. Chyba że ja mam ją jakaś wyjątkowo wrażliwą, ale myślałam, że zejdę z tego świata - serio. A wydawało mi się, że jestem odporna na ból.:zawstydzona/y: Minni nie strasz z tym cewnikiem. Dr mówił mi właśnie, ze jak po lekach się nie zacznie to instaluje się jakiś cewnik...
  8. S

    ciężaróweczki po in vitro

    labo super, że masz już wszystko ustalone. Trzymam kciuki, żebyś do tego czasu mogła spokojnie siedzieć w domu. 27 lipca to już niebawem! Jogo ja łykałam magnez - Asmag 2 albo 3 razy dziennie i skurcze przeszły. A też miałam takie mocne, że potem łydka bolała kilka dni, miałam zakwas jakbym...
  9. S

    ciężaróweczki po in vitro

    ej no kurde, właśnie się dowiedziałam, że dzisiaj po południu kuzynka urodziła córeczkę, a miała termin na początek lipca. Ja się skończę zanim się rozpakuję:szok: a tak serio to właśnie sobie przysięgłam, że będę cierpliwa, a jutro po prostu przycisnę gina. Nie ma co, moje wkurwy tu nic nie...
  10. S

    ciężaróweczki po in vitro

    Siaga obyś się nie myliła ;) Esiek, Hope zadzwoniłam dziś do gina, co z jutrem, bo byłam taka wkurzona po czwartkowym ktg, ze sie nic nie dowiedziałam i powiedział, ze mnie jutro zbada i da mi skierowanie do szpitala. A jak zapytałam na kiedy to mi odpowiedział, ze daje tak 4 dni po...
  11. S

    ciężaróweczki po in vitro

    ahh a u mnie nadal bez zmian, poza tym, że dopadła mnie biegunka i właśnie zwymiotowałam. Jestem mega słaba i chcę już urodzić:wściekła/y:
  12. S

    ciężaróweczki po in vitro

    dziewczyny użytkuje któraś z Was termometr Beurer ft 90 lub kardioline kl80? Skłaniam się ku termu pierwszemu, ale chciałabym poznać opinie użytkowników :P
  13. S

    ciężaróweczki po in vitro

    Jogo melduję się - u mnie bez zmian ;-) ledwo chodzę(o ile to można nazwać chodem) i najchętniej zamieszkałabym w łazience, ze względu na ciągłą potrzebę siku, ale postanowiłam już nie wyczekiwać na każdym kroku oznak zbliżającego się porodu, bo to mnie tylko nakręca, po prostu żyję sobie swoim...
  14. S

    ciężaróweczki po in vitro

    dzięki wielkie dziewczyny za kciuki itp. Informuję, że mój stan się nie zmienił od wczoraj:-p chociaż krzyze chcą mi wyskoczyć z ramy:sorry: byłam wczoraj w takim szoku po tym ktg (liczyłam, że już zostanę w szpitalu a tu du.pa blada), że nie dogadałam się z moim ginem, ale analizując sytuację...
  15. S

    ciężaróweczki po in vitro

    Niepokorna oczywiście, że po tatusiu :-p:laugh2: peti zrobił ktg i kazał przyjechać we wtorek (o ile do tego czasu nie urodzę). Poki co strasznie mnie boli mnie brzuch, tzn mam mega bolesne skurcze, ale nieregularnie i krótkie.
Wróć
Do góry