labo super, że masz już wszystko ustalone. Trzymam kciuki, żebyś do tego czasu mogła spokojnie siedzieć w domu. 27 lipca to już niebawem!
Jogo ja łykałam magnez - Asmag 2 albo 3 razy dziennie i skurcze przeszły. A też miałam takie mocne, że potem łydka bolała kilka dni, miałam zakwas jakbym biegała 3 dni ciągiem
Minni końcówka ciąży chyba daje najbardziej popalić. Człowiek jest ociężały, popuchnięty, męczy go zgaga, skurcze i hormonalne wahania nastrojów. Ale za to jaka nagroda czeka na mecie! :-) szkoda tylko, że czasem ten mały cud nie spieszy się żeby radować serca mamy i taty ;-) Daj znać jak po usg, trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku.
mazenka mój stan dalej błogosławiony
Madzia dziś mnie jeszcze nie chcieli
lenkabar leż, wypoczywaj i na pewno wszystko będzie ok. Trzymam kciuki za Was!
a oto relacja z mojej dzisiejszej wizyty: lekarz mnie zbadał i okazało się, że szyjka jeszcze zbyt twarda, a rozwarcie niewielkie.

więc zaczął robić coś co ma ją zmiękczyć i myślałam, że zejdę z bólu (to jak wygląda poród?!

) potem zaczęliśmy rozmawiać co dalej. Najpierw chciał poczekać i skierować mnie do szpitala w poniedziałek, ale po zastabnowieniu i zrobieniu USG (Antek waży już około 4100

) stwierdził, że w piątek mam się wstawić o 8 na izbę przyjęć (o ilę do tego czasu nie urodzę). Będę pod stałą kontrolą ( i na pewno będę spokojniejsza) no i będą próbowali wywołać poród, jak się nie uda (w co wątpi) do środy to w środę będą mnie ciąć. Trzymajcie kciuki żeby Antoś zdecydował się wyjść do tego czasu z własnej nieprzymuszonej woli
