• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Lenka lez najwiecej i odpoczywaj,bo to jest jedyne lekarstwo na szyjke.Wszystko bedzie dobrze!

Co Ci lekarze maja z tym rezimem zywieniowym?Zwariowali juz zupelnie.:shocked2:Ja rozumiem w przypadku cukrzycy,ale jak kobieta jest zdrowa?Dziewczyny trzeba jesc i cieszyc sie ciaza a nie ciagle sobie czegos odmawiac.:-)
 
reklama
Dziewczyny moj gin nie odbiera a ja kupilam te tabletki *spam* - myslicie ze moge je wziac bez konsultacji z nim? W sumie rano mam polowkowe i moglabym poczekac i tam spytac ale juz mam dosc tego przeziebienia.

Lenka - lez, lez, lez!! Pare tygodni temu ktoras z dziewczyn tu pisala o krotkieh szyjce a byla wtedy na pewno w nizszej ciazy niz twoja wiec zdarza sie. Moze sie przeforsowalas? Bedzie na pewno dobrze. A z ta waga latwo mowic - tymbardziej jak teraz bedziesz mniej sie ruszac. ;)
 
Dziewczyny - jedzcie póki możecie, przy karmieniu piersią dopiero zaczyna się reżim. Ja nie lubię przesadzać jeśli nie jest to potrzebne, na początku jadłam normalnie ale na mojego malca strasznie źle to działało, bóle brzucha, wzdęcia, masakra. Więc teraz mogę już tylko pomarzyć o grillu czy pizzy;)
 
Esik ja piłam ten syrop bez kontaktowania się z lekarzem, potem mu powiedziałam i powiedział, że ok. W aptece też mówili, że można bez problemu brać. Co do szkoły rodzenia, ja już się zapisałam i zajęcia zaczynam w sierpniu.
 
Esiek ja piłam ten syrop bez porozumienia z dr potem mu powiedziałam i powiedział że ok. Ale mi nie za bardzo pomógł. Przeszło mi dopiero po syropie z cebuli z miodem i cytryną. I mleku z czosnkiem i robiłam też inhalacje.
 
Piszecie o "oknie życia" - wiecie, że w Krakowie były dyskusje, że to niepotrzebna i droga instytucja? Wstyd! Wstyd również, że państwo do tej pory nie uregulowało prawnie sytuacji takiego dziecka.
Powiem Wam, że w ogóle to chore co państwo wyrabia z dzieciakami! Swego czasu miałam praktyki w domu małego dziecka - mnóstwo maluchów, które mogły od razu znaleźć swój dom miało "nieuregulowaną sytuację prawną". Bo rodzice nie zrzekli się praw, wrzucili dziecko do domu dziecka, sami brali zasiłek na dziecko (przecież nie mają warunków i pieniędzy A TAK BARDZO chcieliby się opiekować dzieckiem!), odwiedzali dzieciaka raz na pół roku (wymóg MOPSu) i balowali z zasiłku. Dzieciakom rozwalali zupełnie życie!
WRRRRRR!!!!
 
Esiek ta cała seria jest specjalnie przygotowana dla kobiet w ciąży więc poza ekstremalnymi przypadkami np. jakiś uczuleń na naturalne rzeczy nie wydaje mi się aby mogły komukolwiek zaszkodzić ;-) Ja między innymi to brałam niedługo po transferze - polecono mi to w aptece jako jeden z niewielu bezpiecznych środków dla kobiet w ciąży więc nawet nie wpadłam żeby lekarza pytać. Inna sprawa to to że nie pomogło niestety :sorry:

A z tą szyjką to faktycznie Ona ostatnio miała taką samą sytuację jak Lenka tylko ona jest w jeszcze młodszej ciąży niż ja - jeżeli się nie mylę obecnie 14tc ...
 
Ostatnia edycja:
reklama
labo super, że masz już wszystko ustalone. Trzymam kciuki, żebyś do tego czasu mogła spokojnie siedzieć w domu. 27 lipca to już niebawem!

Jogo ja łykałam magnez - Asmag 2 albo 3 razy dziennie i skurcze przeszły. A też miałam takie mocne, że potem łydka bolała kilka dni, miałam zakwas jakbym biegała 3 dni ciągiem :P

Minni końcówka ciąży chyba daje najbardziej popalić. Człowiek jest ociężały, popuchnięty, męczy go zgaga, skurcze i hormonalne wahania nastrojów. Ale za to jaka nagroda czeka na mecie! :-) szkoda tylko, że czasem ten mały cud nie spieszy się żeby radować serca mamy i taty ;-) Daj znać jak po usg, trzymam kciuki żeby było wszystko w porządku.

mazenka mój stan dalej błogosławiony:-p

Madzia dziś mnie jeszcze nie chcieli:no:

lenkabar leż, wypoczywaj i na pewno wszystko będzie ok. Trzymam kciuki za Was!



a oto relacja z mojej dzisiejszej wizyty: lekarz mnie zbadał i okazało się, że szyjka jeszcze zbyt twarda, a rozwarcie niewielkie. :wściekła/y: więc zaczął robić coś co ma ją zmiękczyć i myślałam, że zejdę z bólu (to jak wygląda poród?!:shocked2:) potem zaczęliśmy rozmawiać co dalej. Najpierw chciał poczekać i skierować mnie do szpitala w poniedziałek, ale po zastabnowieniu i zrobieniu USG (Antek waży już około 4100:szok:) stwierdził, że w piątek mam się wstawić o 8 na izbę przyjęć (o ilę do tego czasu nie urodzę). Będę pod stałą kontrolą ( i na pewno będę spokojniejsza) no i będą próbowali wywołać poród, jak się nie uda (w co wątpi) do środy to w środę będą mnie ciąć. Trzymajcie kciuki żeby Antoś zdecydował się wyjść do tego czasu z własnej nieprzymuszonej woli:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry