Najlepiej się czułam z TSH tak max 1,5, od jakiegoś czasu właśnie czuję się gorzej.
Co do zdrowej ciąży u mnie to szansa jest - moja mama ma identyczny kariotyp co ja i ma mnie, jestem co prawda jedynaczką ale mówiła, że nigdy w innej ciąży nie była albo może miała biochemiczne ale wtedy tak dostępu do testów nie było tym bardziej na wsiach jak teraz więc może przeoczyła.
Lekarz też mówił właśnie, że możemy próbować naturalnie ale właśnie możemy iść w kierunku in vitro właśnie z funduszu. Jednak mój partner nie chciał się pchać w to od razu, to moja w sumie pierwsza ciąża z partnerem.