• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

♥️♥️W lutym amor lata jak mucha, niech w nas bija dwa serducha♥️♥️

reklama
Hej! Mam nadzieje, ze to tylko biochem… prosze w myślach żeby okres w końcu przyszedł. Wczoraj było mi mega smutno a dziś proszę o ten okres… ja nie wiem, trzecie niepowodzenie z rzędu… ile jeszcze można znieść? Ciągle myślę, że wykorzystaliśmy już całego pecha a tu znów… nie mamy problemu z zajściem w ciążę tylko później nie chce się rozwijać tak to rozumiem.. nie wiem czy to ciągły pech czy co. Daje fotkę moich testów… ten ostatni to z dziś. Dziewczyny po biochemiach, kiedy dostałyście okres, z jakim opóźnieniem?
Ja chyba nie pomogę bo mam nieregularne cykle. Ale zwykle mniej więcej w czasie terminu miesiączki, opóźnienie około może 2-3 dni.
 
Hej! Mam nadzieje, ze to tylko biochem… prosze w myślach żeby okres w końcu przyszedł. Wczoraj było mi mega smutno a dziś proszę o ten okres… ja nie wiem, trzecie niepowodzenie z rzędu… ile jeszcze można znieść? Ciągle myślę, że wykorzystaliśmy już całego pecha a tu znów… nie mamy problemu z zajściem w ciążę tylko później nie chce się rozwijać tak to rozumiem.. nie wiem czy to ciągły pech czy co. Daje fotkę moich testów… ten ostatni to z dziś. Dziewczyny po biochemiach, kiedy dostałyście okres, z jakim opóźnieniem?

U mnie przyszedł po 3 dniach od terminu okresu.
 
Dam znać dziewczyny, jutro znów zrobie test czy kreska zniknęła całkowicie… oby przyszedł jak najszybciej do końca weekendu… jestem tak wkurw*ona nie wiem dlaczego tak się dzieje, wiem, że mam V Leidena ale zaczelam robić od razu zastrzyki. Tarczyca jak ostatnio badałam była oki, wyniki inne tak samo. Teraz się zastanawiam czy nie mam jakiś zrostów w macicy… już mi łeb od tego pęka.
 
Dam znać dziewczyny, jutro znów zrobie test czy kreska zniknęła całkowicie… oby przyszedł jak najszybciej do końca weekendu… jestem tak wkurw*ona nie wiem dlaczego tak się dzieje, wiem, że mam V Leidena ale zaczelam robić od razu zastrzyki. Tarczyca jak ostatnio badałam była oki, wyniki inne tak samo. Teraz się zastanawiam czy nie mam jakiś zrostów w macicy… już mi łeb od tego pęka.

Nie wiem czy znasz taki podcast ,,nic na siłę". On jest o wychowywaniu dzieci, ale jeden odcinek nagrała kilka miesięcy temu o swojej historii. Ona miała 8 poronień, więc też nie miała problemu z zajściem w ciążę tylko z utrzymaniem. Może przesłuchanie tego coś ci pomoże i nakieruje gdzie dalej iść i co diagnozować.
 
Nie wiem czy znasz taki podcast ,,nic na siłę". On jest o wychowywaniu dzieci, ale jeden odcinek nagrała kilka miesięcy temu o swojej historii. Ona miała 8 poronień, więc też nie miała problemu z zajściem w ciążę tylko z utrzymaniem. Może przesłuchanie tego coś ci pomoże i nakieruje gdzie dalej iść i co diagnozować.
Nie znam takiego podcastu… poszukam sobie. Ja im bardziej nie wychodzi to tym bardziej chcę… mam w głowie tak, że czas nas goni… ja w tym roku 37, maz 41. Nasza historia: starania od końca lata, jesieni 2018, w styczniu 2019 Biochem chociaż wtedy nie mialam aż takiej świadomości jak teraz… okres się spóźnił jakiś tydzień, sama nie byłam pewna czy widziałam te słabe kreski na testach czy nie, teraz jestem pewna że one tam były… zaszłam w donoszona zdrową ciążę w kwietniu 2019. Kolejny raz pomyśleliśmy o dziecku latem 2023 roku, ale ze względów zdrowotnych (nie ginekologicznych), które musialam ogarnąć przed odłożyliśmy starania. Wróciliśmy do tematu latem 2024 i w drugim cyklu zaszłam w ciążę niestety pozamaciczna (laparoskopię miałam i usuniętą część jajowodu) z nakazu pół roku przerwy i później udało się w piątym cyklu w lipcu 2025 (puste jajo) dwa miesiące pauzowania, później jakieś przeziębienia itp też odpuściliśmy i teraz znów teoretycznie się udało w 3 cyklu. Teoretycznie niestety… powoli brakuje sił… kolejna strata boli coraz bardziej a każdy miesiąc przypomina, że już powinnam rodzić kolejny raz…
 
Ja się nie orientuję, można zbadać kariotypy w każdym normalnym laboratorium?
Myślę że w większości tak, my robiliśmy w Alab i korzystaliśmy z kodu promocyjnego 25% więc wyszło 1000 zł za nas dwóch, a zdarzają się kody na 30%. Widziałam, że w diagnostyce jest, w badajto, nie sprawdzałam w przyszpitalnym laboratorium, można też skorzystać ze strony testdna
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry