• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwiecień plecień, bo przeplata - betę, test ciążowy i owulaka 🌷🐣

Tak to prawda po przeprowadzce jestem w szoku jaka jest różnica temperatur tu blisko morza a między moją rodzinną miejscowością w centrum Polski 😯
Mieszkałam dwa lata na południu województwa zachodniopomorskiego skad pochodzi moj mąż, to tam na prawde bylo cieplej. Tylko powietrze inne, takie suche i nieprzyjemne co mi przeszkadzało, bo całe zycie jednak wychowana wokol morza i jezior... Ale na prawde mozna zwariować od tego zimna. Dopiero wyprałam kurtkę zimowa i będę ja chować, a ostatnio sie zastanawiałam czy faktycznie ja chować..
 
reklama
Trzymam mocno kciuki 🤞 będzie dobrze !
Dziękuję. Czekam cały czas.
Dwie starsze Panie weszły pierwsze, bo miały juz zarejestrowane wizyty z oddziału w celu zrobienia wycinki. Teraz beda wchodzic wg kolejności, takze bede wchodzic następna.. Jedna dziewczyna krążyła wokol drzwi i chciala wejść przede mną, ale wychyliłam sie ze ja bylam pierwsza i przyszła po mnie. Myslala ze jak pierwsza poszla zapytac położnej i sie pokazała to sie uda wejść przed szereg.. Generalnie nie przeszkadzało by mi to, zawsze w takich sytuacjach machne reka, ale tym razem nie, bo ten stres i ze mam jeszcze 2h powrotu do domu..
 
Od implantacji zarodka, który ma na to ok 2-4 dni


A duży mróz? I które strony Polski?
Myślę że nie powinno wymrozić samych krzewów A kwitnące kwiatki więc owoców w tym roku nie będzie. Tuje raczej odporne na przymrozki. Raczej tylko odchorują. Są opryski wzmacniające przed mrozami, susza itp i po tych anomaliach. Myślę że do odratowania. Zrób zdjęcia roślinom i podjedź do sklepu rolniczego że środkami ochrony roślin to coś doradza i pomogą.

Ja mam 5 ha porzeczki, 19 ha rzepaku i 50 ha pozostałych zbóż które też są zależne od tych przymrozków.
Moje krzaczki to niuniaczki z wyprzedaży biedronkowych. Były po 2-3 zł więc kosztowo nie dużo ale smutno że się z córką napracowałyśmy. Dzisiaj po południu dopiero będę oceniać co przetrwało ale Hortensja to już wiem że trup
 
Dzień dobry.
Jestem już w drodze do Kartuz. Mam nadzieję, że dzisiaj dojdzie do skutku wykonanie drożności.. Jestem w 6dc.. Mój okres w tym cyklu, to jakaś porażka. Bardziej nazwałabym go plamieniem z porównaniem co mialam dotychczas. Jajnik cały czas mnie boli. W ogóle ostatnio cały cykl czuję lewy jajnik, nie tylko w okresie okoloowulacyjnym.. Wczoraj odebrałam wynik cytologii i sama cytologia najlepszej klasy, ale wykryto zapalenia.. Od razu napisałam do ginekolog jak to sie ma do wykonania drożności i odpisała że nie ma wplywu. Coraz bardziej wierze, że u mnie w środku coś tam sie dzieje niedobrego i dlatego nie wychodzi 😞 No nic.. Zobaczymy dzisiaj jak to wyjdzie.
Trzymam kciuki żeby dziś się udało 🤞🏻🤞🏻
 
Dziękuję. Czekam cały czas.
Dwie starsze Panie weszły pierwsze, bo miały juz zarejestrowane wizyty z oddziału w celu zrobienia wycinki. Teraz beda wchodzic wg kolejności, takze bede wchodzic następna.. Jedna dziewczyna krążyła wokol drzwi i chciala wejść przede mną, ale wychyliłam sie ze ja bylam pierwsza i przyszła po mnie. Myslala ze jak pierwsza poszla zapytac położnej i sie pokazała to sie uda wejść przed szereg.. Generalnie nie przeszkadzało by mi to, zawsze w takich sytuacjach machne reka, ale tym razem nie, bo ten stres i ze mam jeszcze 2h powrotu do domu..
To juz lada moment 🤞
Strasznie nie lubie takiego wpychania, jeszcze jakby ktos spytal, ze sie spieszy, cokolwiek to mozna przepuscic, ale takie chamskie.. 🙄
 
To juz lada moment 🤞
Strasznie nie lubie takiego wpychania, jeszcze jakby ktos spytal, ze sie spieszy, cokolwiek to mozna przepuscic, ale takie chamskie.. 🙄
No dokładnie.. Każda z nas jest w takiej samej sytuacji. Każda czeka na swoją kolej i trzeba sie szanować nawzajem.. A skoro decyduje kolejność przyjścia, no to trzeba sie podporządkować a nie wpychać przed szereg. Co innego gdyby Każda z nas miała umówione inne godziny orzyjecia, itp. Ale wszystkie jesteśmy na 9ta..
 
Te mierzace tempke, bo kurde mam niewiedze :D
Zawsze temp spada przy okresie np z 36.7 na 36.3 wtedy przychodzi okres i potem stopniowo w trakcie okresu spadala mi na 35.9 w te 4-5 dni. Taka tempka utrzymywala sie az do owu i po owu wiadamo.
Obecnie 2 cykl po tym biochemie mam
To samo- temp utrzymuje sie 36.2-36.3 przed sama owu, faluje jak chce i dopiero na dzien, dwa przed owu spada na te 35.9, w sensie teraz jeszcze nie spadla ale widze ta sama zaleznosc..
czy taka wyzsza to lepiej, czy nie? Az dziwne bo wtedy mialam skok i roznice temp przy owu 0.5-0.6 nawet a teraz co? 0.3?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry