Mam to samo, do najbliższego miasta, w którym jest klinika mam ok 60-70 km, nie ma tragedii, ale ciągłe dojeżdżanie wiąże się z braniem wolnego- nie zawsze uda mi się dostosować godzinę wizyty na wieczór. Fakt ma wyrozumiała dyrekcję, która od początku zna moja sytuację i nie robią mi żadnego problemu, mimo że pracuję tu tylko od września

ale są na świecie dobrzy ludzi i dobrze jak dmuchają w nasze skrzydła, a nie je podcinają, więc te kilometry i czas przerabiam na przyjemności i cieszę się że mogę zwiedzić duże miasto