Myśle, że i tak na to musisz się przygotować...Nie wiem, ale chyba po częsci na tym polega szczęsliwe dzieciństwo ;). Moj Miki to bardzo żywe dziecko i pomimo tego, że absorbuje nas w 100% i czasami jesteśmy całkowicie wyeksploatowani to nie wyobrażamy sobie mieć apatycznego , niemrawego...