Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
a tak tak... zgadza sie... nie podawać przed snem... W ogóle to moja Mała miała czesto katarek i potem troche kaszlu ale zaczełam je dawac multi- vitaminol w płynie. To jest od roku, ja jej dawałam tylko troche wieczorem do kaszki. I jakoś od tamtej pory, z pogodą róznie bywało a jest...
Polecam zestaw- cebion, syropek- ja dawałam ambroksol- dostosowany oczywiscie dla dzieci, na katarek nasivin 0.01 i wyciaganie wydzieliny "fridą" a plecki klatkę piersiową i stópki smarujemy maścią Pulmex baby, jeśli nosek jest zatkany tak ze maluchowi cieżko oddychać to poduszke mozna skropic...
Jasne ze tak, u mnie też tak było- nam lekarze mówili ze nie ma powodu do niepokoju i wszystko jest ok, ale"żeby mama byłą spokojna..." Wszystko bedzie dobrze. A tak na marginesie to zauwazylam ze u nas- mlodych mam to chyba panuje jakaś fobia związana z vit D... A nie taki diabeł straszny...
Wiesz co jak tak to czytam to poleciłabym Ci skonsultowanie wyników i objawów z innym lekarzem. Najprawdopodobniej masz zrobic badanie na zawartosc vit D we krwi, poziom wapnia i fosforu i fosfatazę alkaliczną. Ja robiłam takie badania Julce. No fakt zawsze lepiej zapobiegać. Tylko wiesz co...
czekaj bo nie rozumiem? Ciemiaczko już zarosło? To chyba nie świadczy o krzywicy czy niedoborze vitD...Jakie prześwietlenie? Masz robić usg główki? A w jaki sposób jeśli ciemiaczko już jest zrośnięte?
Nie denerwuj sie aż tak. Ja miałam podobny problem. Ciemiączko zarastało powoli pomimo tego że Julka doskonale sie rozwijała. Pociła sie też bardzo... Robiliśmy chyba wszelkie mozliwe badania w kierunku przyswajania wapnia, fosforu... Mineło po prostu. Ciemiączko teraz w błyskawicznym tempie sie...
No ja tak zrobiłam.... a wcześniej faktycznie było tak ze ojciec miał moje nazwisko. Julia cały czas nosi moje i uznanie Ją przez ojca nic nie zmieniło
Bo tu padne zaraz... Z kims muszą ... No tak jak zaczniemy w ten sposób no to faktycznie okazuje sie ze zdrada faceta jest jak najbardziej usprawiedliwiona... To na pręgież z tymi wszystkimi w mini, z dekoltem i Bóg raczy wiedziec jakimi jeszcze bo one przecież chodzą po ulicy i tylko wodzą na...
Ha muśka powiedz to tm wszystkim zdradzanym które trwają dzielnie, męczac sie, wykończają sie swoją podejrzliwoscia, mało brakuje zeby zatrudniły detektywa, ale trwają .. poobno z tych samych przyczyn- bo kochają... I zgadzam sie z Tobą absolutnie...kiedys na moje pytanie czy kogos kocha jeden...
wiesz,miałam haucka 3- kołowego, wózek sam w sobie naprawdę fajny, solidny, dobrze amortyzowany, stabilny, praktycznie na każdy teren... miał niestety jedną wadę i dlatego go sprzedałam- był cieżki... a wnoszenie go po schodach z moją córką, z koszem z zakupami... no nie było to łatwe... Ale...
A ti\o już efekt kulturowy... Stare jak świat. Kobieta co zdradza bądź wiążę sie z żonatym facetem to automatycznie "zła kobieta jest", a facet... no cóż... Jemu "uchodzi". Zawsze tak było. Skąd tradycja wielożeństwa, skąd będące tajemnicą poliszynela związki przywódców państw. Były prezydent...
No widzisz a ja słyszałam... i nie tylko. Facet za granicą, ona na miejscu, miała kochanka, zaszła w ciążę, kochanek dalej ten sam... Mąż przekonany że jego, ale jakoś bardziej podobny do tamtego pana... Sielanka...Ale to na szczęście jakiś "odosobniony przypadek"
No to teraz może ja włożę kij w mrowisko... Facet ma żone, kochankę, dzieci z obydwoma i okazało sie że szuka szczęscia jeszcze przez internet... A żona nadal przy nim trwa... Jakie to uczucie... Ech...
Hmmm no dziwne to troszke... Otóż ja jestem żywym przykładem tego że dobry, ba nawet idealny partner seksualny nie zapewnia dobrej opieki potomstwu....
Cierpią wszyscy...Nie wierze w to ze kobieta moze być szcześliwa ze jej mąż jest "zaspokajany" a nawet jeśli to nie uwierzę ze ona mówisobie - to tylko seks...
Może ja jakaś nienowoczesna jestem ale szczerze mówiąc zemdliło mnie jak to przeczytałam... Wg mnie to poczatek końca związku,. Moze z pewnych wzgledów nie powinnam sie w tym temacie wypowiadać, ale niestety znam ten temat "od podszewki" i to niestety z bardzo niefajnej strony.