Kasiorzyca, u mnie to jakaś masakra ze spaniem, zawsze byłam rannym ptaszkiem, pobudka o 6, spanko o 21 i przespana cała noc, a teraz to jakiś koszmar... nie dość, że usnąć nie mogę, sen mam przerywany to jeszcze same koszmary się przyplątują... jak w zeszłym tygodni M. był w delegacji to 3 dni...