Moje skurcze porodowe nie były jakieś super regularne. Raz 8, raz 6 minut, potem znowu 8 lub 7. Jedyne co rozpoznawalam to były coraz mocniejsze :) chętnie bym je przeczekala w domu ale lekarz kazał mi od razu jechać do szpitala jak się pojawią (byłam wcześniej u niego na wizycie i coś mi tam...