reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
A może rzeczywiście Wystraszyła się że znikniemy i dlatego się odezwała dopiero teraz.
Ja jak zaczęłam czytać ten wątek i się udzielać, to pojawił się temat forum zamkniętego i myślałam, że tam wszystkie już uciekacie. Też na zamknięty mnie wtedy nie chciałyście, bo byłam świeżakiem. Ale na szczęście wtedy jeszcze nie znikałyście i mogłam się udzielać normalnie na ogólnym. Ja wtedy przeszłam z innego forum, bo tam było zbyt nudno i było tylko 15-20 postów dziennie.
 
Ale burzę rozpetalyscie... Czy nie jest tak, że wiele z nas podczytuje różne wątki, a nie odzywa się na nich? Może ją jąstem nienormalna ale ja podczytuje, dziś np. lipcowe i sierpniowe mamy. No chyba jestem wariatką, bo nie przedstawiam się i nie mówię: hej czytam Was , mogę? Skoro to wątki otwarte, to mogę i muszą się liczyć z tym że wiele ludzi to czyta.
Tez tak robie [emoji87][emoji87]
 
Tak odnosnie prasowania... Nie lubie. Ale uwielbiam prasowac meskie koszule :D jak na zlosc moja druga polowa zaklada je tylko od wielkiego dzwonu ;( za to tata chodzi regularnie i ma ich mase. Mama nie cierpi ich prasowac, wiec ja czasem jak przyjezdzalam do rodzicow to czekala na mnie kupka 15-20 koszul <3 bylam zachwycona!
 
Tak odnosnie prasowania... Nie lubie. Ale uwielbiam prasowac meskie koszule :D jak na zlosc moja druga polowa zaklada je tylko od wielkiego dzwonu ;( za to tata chodzi regularnie i ma ich mase. Mama nie cierpi ich prasowac, wiec ja czasem jak przyjezdzalam do rodzicow to czekala na mnie kupka 15-20 koszul <3 bylam zachwycona!
Kurczę, ja muszę codziennie prasować koszule bo mąż do pracy potrzebuje. Jak ja tego nie lubię. Nie mieszkasz może gdzieś w kujawsko-pomorskim? :D
 
@mimi00 Odnośnie karty ciąży, to szczerze nie wiem czy to coś da, bo część z góry mnie już skreśliła. Ale jeśli w późniejszym czasie będzie taka potrzeba i wymóg, żeby dołączyć do forum zamkniętego to nie widzę problemu podesłania takiego zdjęcia np. do moderatorki, chociaż jak już dziś zostało powiedziane większość mam mnie tam nie chce, wiec zostanę tu z Wami o ile też zaraz nie uciekniecie tam.
 
reklama
Tak odnosnie prasowania... Nie lubie. Ale uwielbiam prasowac meskie koszule :D jak na zlosc moja druga polowa zaklada je tylko od wielkiego dzwonu ;( za to tata chodzi regularnie i ma ich mase. Mama nie cierpi ich prasowac, wiec ja czasem jak przyjezdzalam do rodzicow to czekala na mnie kupka 15-20 koszul <3 bylam zachwycona!
Ja lubię prasować wszystko oprócz męskich koszul.... A mój M niestety je bardzo lubi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry