Miao
Fanka BB :)
Ja kiedyś dyskutowałam z teściową na temat prasowania koszul i koszulek męża - ona uważa, że mąż jest moją wizytówką i muszę mu wszystko prasować. Chyba po półgodzinnej dyskusji skapitulowała, bo powiedziałam jej, że ani mi, ani mężowi na wyprasowanych koszulkach nie zależy i mamy inny układ. Ona pewnie dalej myśli swoje, ale nie truła mi już o to nigdy. U moich rodziców każdy prasuje swoje rzeczy. Mój tata ma dwie ręce i jak chce mieć wyprasowane, to musi sam to zrobić. Moja teściowa ma niestety moim zdaniem chore podejście do wielu rzeczy... Może teraz mi się zmieni podejście do prasowania, bo będzie ono miało sens przy dużej garderobie - wcześniej wszystko było maksymalnie ściśnięte w małej szafie i byłoby znowu wygniecione po prasowaniu. Ja chyba jeszcze sama nie do końca zdecydowałam, czy lubię prasować, czy nie [emoji6]
. Ja odłożyłam jednak pranie na jutro, chyba ze zdążę wieczorem coś wstawić, muszę poodrywać metki i te naklejeczki z ubranek. A teraz lece ogarnąć mieszkanie i jakiś obiad