Zgadzam się z każdym słowem.. Ja mialam te USG bo dzieci były malutkie i trzeba było pilnować wzrostu. Mimo, że były co miesiąc to stresowałam się mniej niż dziewczyny które na forach miały wizyty co dwa tygodnie, non stop pobieranie krwi, badania rozwarcia i szyjki, branie leków itp...