Wiecie co? A ja to okrutnica jestem :D :D Mój mąż musiał jeszcze przed moim zajściem w ciążę mi przysiąc, że równo ze mną zrezygnuje w 100%~ach z picia alkoholu. I nie ma, że boli. Nie wypił póki co ani łyka, oprócz bezalkoholowego piwa :D Ostatnio słyszałam, jak tłumaczył kumplowi, który...