U mnie też nie ma umawiania na konkretne godziny, przychodzisz i czekasz w kolejce. Jak byłam w poniedziałek na wizycie to było przede mną 9 osób! Wizyty nie były jakieś mega długie i ok 2h czekałam, ale 100 razy bardziej wolałabym się umówić na konkretną godzinę i tak zostać przyjęta. Tylko to by było wygodniej dla pacjentek a nie lekarza więc mu się nie chce ;(O kurde to serio wspolczuje. Ja bym chyba padła jakbym miała siedzieć kilka godzin i czekać. Wystarczy że u diabetologa zawsze pani doktor się spóźnia... ja jak długo siedzę to mi nogi dretwieja więc tak się kręce i wszystkich tym wkurzam....