I w tym jest szkopuł, że ja mu mówię wszystko wprost, a on uważa, że koloryzuje, jestem nadwrażliwa i że przesadzam. Nawet usłyszałam, że chyba mam w ciągu dnia za dużo wolnego czasu, bo takie głupoty wymyślam i że się naogladalam za dużo seriali.
Terapia odpada, bo on nie widzi problemu. On...