Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Asia - współczuję straty i powodzenia w staraniach.
A co do wrednych komentarzy tu. Olej. Są ludzie, którym te forum pomaga podnieść własne ego. Widać to nie tylko po tym wątku.
Rachelita - też mi się marzyła biblioteczka i książek mam sporo. I czasem jakieś kupuję. Ale od kilku lat fascynuje mnie podejście minimalistyczne i widzę, że w moim przypadku bardzo się sprawdza.
To ja dorzucę swoje kilka sposobów. Mamy dużą rodzinę 2+5. Na czym oszczędzamy?
Oprócz wymienionych tutaj sposobów stosuję te eko:
- podłogi, umywalki itp. myję wodą z octem (oszczędność konkretna na chemii)
- od 3 dziecka stosujemy pieluszki wielorazowe, teraz też zdarzają się jednorazowe...
Jas - średnio każdą ciąże pamiętam, który to był dokładnie tc, ale koło 22-23. Szyjka za każdym raze już leciała, szykowała się do porodu.
U mnie leżenie w pierwszej, czwartej i piątej ciąży to było de facto leżenie plackiem.
Jas - tu na forum jest (był?) wątek dla dziewczyn szyjkowych. Poszukaj, a znajdziesz.
Przede wszystkim słuchaj lekarza, oszczędzaj się. Pessar potrafi pomóc - ja na 5 ciąż 4 razy miałam zakładany i za każdym razem ciąża po 40 tc skończona.
Alfa- przytulam. Nie chcę dawać Ci złudnej nadziei, choć tak jak piszesz, historie z podobnym początkiem i dobrym końcem się zdarzały i nawet na tym forum były opisywane.
Teraz jest Twój czas żałoby, który trzeba przejść i przykro mi, że musisz się z tym mierzyć.
Wiem też, że niepowodzenia nie...
Salsa - oczywiście to Wasze decyzje, ale co jest teraz ważniejsze? Ja wiem, że chcesz być przy dzieciach, wiem, że chcesz męża odciążyć. Ale Ty powinnaś leżeć plackiem w szpitalu.
Nie do końca ogarnęłam, dlaczego Ty sama jeździsz na radio? Dlaczego nie leżysz w szpitalu? Pytam, bo moja bliska znajoma walczy z rakiem i na czas radio i po była w szpitalu.. Przecież organizm jest wymęczony, a Ty powinnaś mieć jak najmniejszy styk z innymi, zwłaszcza chorymi:(
najlepszy poród trzeci - zorientowałam się (leżąc na patologii), że rodzę jak miałam 9 cm rozwarcia; przy czwartym porodzie - poszłam na ktg i okazało się, że rodzę :D
Ostatni poród był trudny, ale też piękny. Przyjechałam do szpitala przy 8 cm rozwarcia, ale w domu skurcze miałam co 4 minuty...
Na 5 porodów 2 przegapiłam ;)
Każdy inny.
Myślę, że nie warto porównywać historii porodowych, bo nic Ci to nie da. To co faktycznie Ci może pomóc to dobre przygotowanie się do porodu. I mam tu na myśli nie tylko bardzo ważny aspekt fizyczny, jak chociażby nauka dobrego oddychania, ale przede...
Wywołana do odpowiedzi, melduję, że nie udało się mi rodzić w wodzie, czego trochę żałuję.
Ja, jak to ja, wpadłam na izbę niemal z pełny rozwarciem i nikomu nawet do głowy nie przyszło spytać, czy chcę rodzić do wody, tylko martwiono się, żebym w windzie nie urodziła :P
Przyjmij moje kondolencje.
Sama nie miałam takiego doświadczenia, ale w moim bliskim otoczeniu były podobne problemy. Dwóm małżeństwom urodziło się po takiej stracie kolejne zdrowe dziecko.
Chciałabym Ci jednak zwrócić uwagę na to, żebyś psychicznie o siebie zadbała. Wiem, po jednej znajomej, że...