Żadnego porodu nie wspominam źle, co nie oznacza, że się kolejnego nie boję. Mam takie poczucie, że każdy poprzedni to był fart, a tym razem jednak tak nie będzie. Chyba lepiej nastawiać się na gorsze i miło się rozczarować, niż na odwrót.
Poza tym nie cierpię szpitali, zazdroszczę Blond, że...