oh dziewczyny, te wasze sexowe rozterki, u mnie nawet nie ma mowy o sexie, jakiś miesiąc temu (może trochę więcej) mąż stwierdził, że nie, że on się boi o dziecko i w ogóle nie i koniec, wcale nie idzie go przekonać ;) z drugiej strony ja jakoś szalenie napalona też nie jestem, więc nie narzekam...