hej laseczki

framama wreszcie sie doczekała - hura! :-)
wiolonczela - gratulacje!
Co do smoka - podobało mi się jak Cytryna mówiła coś na zasadzie "u mnie żadnego smoka nie będzie" bo to jakbym cofnęła się w czasie i słyszała samą siebie

) ale po 2 tygodniach kolek, wiecznego płaczu, baby bluesa, zmęczenia do potęgi poleciałam po smoczek. a Młoda co? wypluła go. Próbowałam wiele razy (kupiłam nawet kilka smoków) i młoda reagowała odruchem wymiotnym. wiec dupa

A teraz juz zaopatrzyłam się w smoka, bo może drugie lepiej zareaguje na uspokajacz

Mila natomiast znalazła sobie później naturalnego uspokajacza - kciuka

i to dopiero był dramat żeby oduczyć ją tego!
ja jutro idę na moje pierwsze KTG i ciekawa jestem jak mi pójdzie ;-)
Dzisiaj byłam oddać krew i mocz. Po przejechaniu całego miasta, stanęłam w kolejce w labo i co? Mocz został w domu na półce przy drzwiach. musiałam jechać drugi raz. Mistrzostwo bezmózgowia

