Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Na tym etapie nie wiem czy jeszcze kogoś mam dodawać, tam już się znamy… samej trudno takie decyzje podejmować, ale jeżeli taka jest chęć to mogę napisać do adminki.
Ja brałam jakoś na przełomie pierwszego i drugiego trymestru właśnie i moja pani doktor mówiła że to bezpieczny środek, lepszy niż antybiotyk. Tyle że mnie złapało to w ciąży i doskwierało okropnie. Ale skoro ty nie masz żadnych objawów to może żurawina na pewno nie szkodzi, a zawsze dobrze...
Ja nigdy takiego opisu cytologii nie miałam, ale skoro lekarz mówi, że wszystko jest w normie to chyba nie ma się czym martwić. Chyba, że nie ufasz w pełni lekarzowi to lepiej to skonsultować z innym dla świetego spokoju.
@Agiagi i @ @Misiulek__ dziewczyny macie naprawdę niewiele postów napisanych, a grupa zamknięta jest dla tych które już trochę się znają. Popiszecie trochę tutaj na otwartej grupie to wtedy poznamy się lepiej i wtedy będę mogła dodać was do zamkniętego forum 😊
Tak, to byłam ja 😊 dla mnie amino było zbyt dużym ryzykiem, postawiłam na nifty. Chociaż jak mi wiadomo amino daje o wiele więcej wiedzy na temat dziecka niż nifty. Do samego końca ciąży się bałam, że coś będzie nie tak. Na szczęście było wszystko dobrze ale to ile stresu przez te miesiące...
A i tak przypominam o wątku zamkniętym bo może ktoś przeoczył wiadomość od adminki 😉 Jeżeli nie dostaliście wiadomości to dajcie znać, a napisze aby dodała.
Mi genetyk naciskał na amino bo niby nifty to statystyki. Pozostałym przy dobrym wyniku nifty, bo dla mnie amino to za duże ryzyko. Tak więc u mnie nifty potwierdziło na 100% zdrowe dziecko. Zresztą podejrzewam, że gdyby tak się mylili z nifty to sami by odszkodowania nie zawierali w papierach.
Powinnaś mieć wiadomość od adminki bo na liście byłaś wpisana. Wchodzisz przez ten link w wiadomości i dodajesz do obserwowanych aby mieć powiadomienia.
I ja już po usg prenatalnym. Ogromny kamień spadł mi z serca i świat od razu wydaje się piękniejszy. Wszystkie wymiary prawidłowe, szaleje ze szczęścia. Tak bardzo się bałam, a jednak wszystko okazało się dobrze. Za tydzień odbiorę wyniki z pappa ale mi już to usg wystarczy do pełnego szczęścia...
Echo serca też miałam robione. Bo to kolejna rzecz którą sprawdza się w takiej sytuacji. To wyglada hak normalne usg tyle że lekarz dokładnie sprawdza serce, przepływy itd.