To ja dodam.... ze tez tak mam a w ciąży nie jestem. To niestety sprawy „nerwicowe”, stres, itd. Tez miałam UKG, holter, EKG, diagnoza ta sama poprostu dodatkowe skurcze, leczenia brak. Samo przychodzi, samo odchodzi. Ale że zaraz „główka pracuje” to wiadomo że nie jest łatwo.