Spróbuj zagłuszać te myśli. Wiem, że to trudne. Na początku wydawało mi się, że jak pojawia się jakaś myśl, to muszę to analizować. Teraz, kiedy się pojawia próbuję myśleć o czymś innym albo czymś się zająć. Wychodzi raz lepiej, raz gorzej, ale zauważyłam, że po pewnym czasie już nie mam takiego parcia na myślenie. Wiem, że to mi nic nie daje, oprócz tego, że się denerwuję i znów pojawiają się objawy. I co najważniejsze, jeśli znów się nawinie jakaś natretna myśl i jednak zaczniesz to analizować, nie załamuj się, tylko nadal próbuj