Oj kochana, kochana...
Mój też już pochwalił się wszystkim, i rozniosła się nowina pocztą pantoflową.
Niestety odebrał mi radość z tego faktu, że ja sama mogę się pochwalić, wszyscy już dookoła wiedzą, i rodzina, i całe osiedle, znajomi, oraz współpracownicy...
Osobiście, nie mam się już komu...