Myslę, że dysgrafia i dyslsksja w dzisiejszym świecie nie sa już tak straszne jak kiedyś. 99% czasu spedzanego na pisaniu to pisanie przez komputer lub telefon, gdzie istnieje bardzo sprawna i stale ulepszana opcja autokorekty. Więc mamy dyslektyków - głowy do góry, to ie koniec świata ;)...