Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Czyli uważasz że lekarz któremu mówię „nie spodziewałam się że zostaniemy bez zarodka” powinien odpowiedzieć „z waszej winy”? Jak już tak określa „naszą winę” to mógł powiedzieć od razu że wie o tym że nic z tego nie będzie. A jeśli nie wiedział tego to jak może za to winić nas ? A zapytany...
Nie wiem czymś się zajmujesz. Ale jak przychodzi do Ciebie do pracy ktoś i zadaje pytania też uważasz że powinien przyjść już z całą wiedzą a Ty nie jesteś od tego żeby mu cokolwiek wyjaśniać i o czymkolwiek informować ?
A czy Tobie kiedykolwiek udało się spojrzeć na punkt widzenia drugiej osoby? Czy wszyscy muszą robić i myśleć tak jak Ty bo inaczej są potępieni ? Czy Ty masz świadomość że tak samo jak Ty masz wolną wolę i możesz sobie i 20 zarodków zrobić a później je adoptować i niech się dzieje co chce. Tak...
No tak. Lekarz zapomniał dodać że chodzi mu o 50% z zera. Sory mój błąd że go o to nie zapytałam czy to z zera liczy. Ok wiecie co- przyszłam tutaj bo czułam się bardzo źle- dostałam dwie okropne wiadomości dla mnie. Naprawdę teraz gdy jest mi już lepiej- gdy te najgorsze myśli przeszły...
A gdzie ja napisałam że uznałam że co ma być to będzie ? Uznałam po rozmowie z lekarzem że 50% to dwa zarodki że dla nas to wystarczająca ilość. Więc jak ktoś mi mówi że średnio jest 50% to nie liczę na zero
Jeszcze raz powiem- jak mogę mieć inne oczekiwania jak przychodzę do kliniki od której czegoś oczekuje a tam w ciągu miesiąca mam procedurę ? Nawet gdybym gdzieś przeczytała że ktoś czekał pół roku to bym powiedziała sobie „ale ******** głupoty na tych forach”.
Mój mąż powiedział dosłownie „proszę nam doradzić ile powinniśmy zapłodnić”. Odpowiedź „to wasza decyzja chcecie 4 będą 4, chcecie jedną zapłodnimy jedną”. Do 35 roku życia można zapłodnić max 6 powyżej dowolną ilość. Tyle było w temacie
Lekarz który mnie leczył powiedział mi że mam nie czytać nic. Bo to miesza w głowie. Że czytanie to najgorsze co może być i że jak on ma mnie prowadzić to mam zaufać jemu i jego wiedzy a nie sprawdzać w Internecie czy ma rację czy nie
Pytaliśmy. Co by nam doradzał. Powiedział że to nasza decyzja. On zapłodni tyle ile powiemy. Chcemy 4 będą 4. Chcemy jedno zapłodni jedno. Tyle było gadania na ten temat
Po pierwsze chyba nie czytałaś moich postów… mówisz mi o pokorze ? Przechodziłam pokorę 6 lat… od lekarza do lekarza… przez drożności… histeroskopie… leczenia endometrium przez najpierw 4 miesiące (lekarz mówił że maksymalnie) później kolejne 4 bo jednak dalej było złe… poprzez stymulację z...
Ale przecież wiedzą jakie mają statystyki… wiedzą czym się kończą takie decyzje… powinni to przekazać nam i wytłumaczyć na spokojnie żebym nie miała właśnie teraz żalu
To ja mam inne podejście do tematu jak Ty. To nie jest zakup roweru czy samochodu, gdzie wejdziesz i poczytasz jaki chcesz. To jest stworzenie dziecka- skopiowanie Twoich genów. I uważam że to oni powinni nas poprowadzić w tym a nie ze „mamy przyjść na gotowe”
Nie. W klinice byłam przez 1,5 roku. Odkładaliśmy temat invitro bo myśleliśmy że samo przyjdzie. Wróciliśmy po 3 miesiącach nieobecności. Na pierwszej wizycie podpisaliśmy papiery. Po tygodniu zaczęłam stymulację. I później punkcja. Nikt nie mówił nam o kolejkach o listach rezerwowych to już w...
I ja też nie wiem. Tak samo ja nie wiedziałam dlaczego nikt z nami nie porozmawiał jakie może przynieść to konsekwencje i tak samo nie wiedziałam dlaczego nikt nawet nie wspomniał o możliwości spotkania z psychologiem. Który- jak się okazuje- jest
Dlaczego nikt nam nie powiedział miesiąc temu jak przystąpiliśmy do programu że następna procedura będzie po 5 miesiącach ? Dlaczego? Czyli rozumiem że teraz po miesiącu jakbym zadzwoniła jako nowa „uczestniczka” to powiedzą mi że mają miejsce dopiero w przyszłym roku bo tyle chętnych jest ? Czy...
Lekarz tak powiedział
Zajmujemy się branżą okienna… gdyby do mnie przyszedł klient i wybrał słaby profil bo „taki chciał” i bym mu sprzedała bez wyjaśnienia z czym to się może wiązać… nie odpowiedziałabym gdyby przyszedł z pretensjami dlaczego mu się okna wygięły „przecież to Ty chciałeś taki...
Masz rację…. Dziękuję że od razu mnie nie posadziłaś o „winę” i chociaż trochę zrozumiałaś…. Każdy ma inne poglądy…. Ja nie wytykam palcami tych do zapładniają po 18 i mają po 6-8 zarodków bo to ich sprawa…. Ja poprostu się tego nie spodziawalam… w piątek myślałam że będą 4 zarodki…. Ja byłam...
Jakby powiedział że jest małe prawdopodobieństwo zaplodnienia wszystkich to zapłodnilibyśmy 6… więcej napewno nie…. I tak na początku myśleliśmy o 3…. Ale jak powiedział 50% to podnieśliśmy do 4
On nic nie sugerował. Powiedział że do 35 roku można 6- powyżej nie ma granicy i tyle. I żebyśmy przemyśleli ile chcemy. Jak powiedzieliśmy że 4- ok będą 4. Trzeba było wytłumaczyć „wiecie o tym że jest bardzo duże prawdopodobieństwo że nie będzie z tego ani jednego zarodka”. Skąd mieliśmy to...
Jak przychodzisz pierwszy raz na kurs prawa jazdy. I instruktor zapyta Cię „ile chcesz jechać na tej drodze”. Ty odpowiesz „70”. Po czym dostajesz mandat bo było ograniczenie do „50”. To też jest Twoja wina bo chciałeś jechać 70? Czy to jest kwestia instruktora żeby wytłumaczyć Ci że powinnes...
Jeszcze jest mój mąż który ma też takie poglądy…. I z którym nie chce się kłócic bo to też nie o to chodzi żeby przez invitro i światopogląd się rozstać
Ok ale jak pisałam wyżej- temat tego że żadna komórka się nie zapłodniła jakoś przeżyłam… naprawdę było mi przykro, miałam łzy w oczach ale przyzylam… ale jak od lekarza usłyszałam że to „nasza wina” i że możemy się przenieść do innej kliniki i „znów popełnić błąd”. A już nie pamięta jak nam...