U nas tez swieta, swieta i po swietach. Mlody jeszcze chory mnie tez powoli puszcza a D zalamany (bo bezrobotny)odpoczywa. Normlnie tak pojadlam przez te swieta, ze az sie boje co to bedzie na sylwestra, w koncu tez trzeba cosik przygotowac, bo jak to wypada nowy rok z pustymi rekami witac?:-D...