Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Moja koleżanka chodziła na ktg do szpitala i za każde musiała płacić 30zł. Nie mówię o ktg jak już kobitka jest przyjęta na oddział, wtedy oczywiście jest za darmo. Ale jak przychodzisz "z zewnątrz" to trzeba było płacić. Może teraz to się zmieniło, ale w 2011 kasowali :)
Chrobek niestety tak, trzeba płacić. A Twój lekarz nie ma ktg? Ja chyba od 36tc chodziłam na ktg raz w tygodniu, a ostatni tydzień przed porodem co 2 dzień.
Aaaaaaaaaaaa dopiero dojrzałam :) Super :)
Amethyst pewnie, ból jest do przeżycia. Mnie niestety załatwili oksytocyną (bez rozwarcia) i niepotrzebnie się męczyłam.
Gydnianka ja też mam druga ciążę i poza tym,że brzuch dwa razy większy niż na tym samym etapie w pierwszej, to też czuje już "gasienicę" ;) Bankowo to ruchy:tak:
Amethys to zazdroszczę porodu.
Mój poród nie był różowy i mimo świetnego nastawienia było ciężko...także poród, porodowi nie równy...
W Cafe bajarka były takie zajęcia ala rytmika. Teraz widzę, że teraz są tylko "densiaki małe", ale dla dzieci w wieku 3-4 lata. Warto zaglądać na ich stronkę, bo zajęcia się zmieniają Cafe Bajarka Toruń - Densiaki małe
Dr Mizarewicz też przyjmuje na Świętopełka, ale tylko we wt od 8:00 do 13:00. A dr Modrzewska w pon.sr i czw. od 8:00 do 13:00, a we wt.od 14:00 do 18:00. Oni współpracują ze sobą tzn. usg pacjentkom dr Modrzewskiej robi dr Mizarewicz; kiedy jedno z nich ma urlop, pacjentki w ciąży "przejmuje" a...
Nani ja też tak mówiłam, że jak zajdę drugi raz w ciążę, to pójdę prywatnie, ale wylądowałam znów u mojej ginekolog-chodzę do dr Modrzewskiej i jestem zadowolona. U niej już zostanę :)
Hej dziewczyny...zaglądam tu czasem, ale po cichu ;) Chciałam Wam tylko powiedzieć, ku pokrzepieniu, żebyście się nie martwiły :) Ja chodziłam do ginekologa z NFZ, który nie pracował w szpitalu. Trafiłam na dyżur dr Dziekońskiej-Marciniak i zajęła się mną super mimo tego, że widziałam ją...
Kamilka właśnie, zapomniałam dodać o krwotoku po oksytocynie. Ja po porodzie tez straciłam masę krwi, mdlałam i chcieli mi przetaczać. Ale zazdroszczę, że u Ciebie tak szybko poszło. ja musiałam jechać do szpitala szybciej, bo akcja zaczęła się od odejścia wód.
Oj...jak zobaczyłam, że piszecie o oksytocynie to mi ciarki przeszły :szok: Za dużo nie będę mówić, bo jest tu sporo dziewczyn rodzących pierwszy raz,ale powiem tak: dostałam tylko 10 minut testu oksytocyny i miałam skurcze porodowe co 1,5 minuty z rozwarciem żadnym, aż do samych partych( test...
Doggi z zębami jesteśmy na tym etapie co Wy:mamy osiem. Mój krasnal pierwsze dwa zębole dostał jak skończył 4 m-ce i szybko to u niego szło. Niby taka jest kolejność wyrzynania:
6-8 miesięcy – pierwsze pojawiają się zwykle dwa dolne siekacze przyśrodkowe;
7-9 miesięcy – zaczynają...
Tak podejrzewam, ze zęby. Bo chwilę wcześniej ślina leciała po kolana. A że u nas kolej na trzonowce to ciężko mi dojrzeć czy faktycznie to ząb. Ach...
Dziewczynki pomóżcie: mój mały od 3 dni ma rozwolnienie, zielone kupy po 5,6 razy dziennie. Obiadków nie chce jeść. Tylko mleko, kaszka. Podaję mu smektę i floridral. Miała któraś z Was taką przypadłość? Ile to może trwać? Jakie leki podawałyście?
:) napisałam tylko dlatego, że sama na początku używałam fridy za często - laryngolog mnie uświadomiła, żeby używać aspiratora jak najmniej -właśnie przy niecieknącym katarze. Zdrówka życzymy :)
Aestima...filmik poproszę, bo nie uwierzę w ten plecak ;)
Kasia...trochę nie w temacie ale włosy mi dęba stanęły..."codzienne fridowanie" Chyba nie używasz fridy co dzień?!
Ironia, a jakie mięso do tych pulpecików? i co tam jeszcze dodajesz do nich? szukam pomysłów na nowe obiadki. A dodajesz przyprawy: sól, pieprz? Bo ja nic. Mały je bez przypraw to na razie nie dorzucam.
Ja w pon. dałam małemu taki oto prostacki obiad...szczerze wątpiłam, że zje, ale wcinał jak szalony i tylko krzyczał: ama, ama, ama :)
jajo ugotowałam na twardo, pokroiłam w kostkę, do tego lekko podsmażony na maśle szpinak z jogurtem naturalnym. Może ktoś spróbuje
:)
A wczoraj pierwszy raz...
Larvuniaaaaaaaaa jak z plecakiem? Udało Wam się? Mój krasnal ma ubawu po pachy jak go zarzucę na plecy-prostuje ręce, wierzga się i chichra do rozpuku :/ Za nic w świecie nie mogę go zamotać. A patrzenie na mnie i na boki przestało mu pasować. Jak idziemy z psem to mi sie cały wygina bo chce...
My też na śniadanko pijemy mleko i jemy chlebek: jeden mały kawałek z masełkiem, pokrojony w kostkę (dawałam krasnalowi cały do rączki i radził sobie świetnie, ale niestety wszystko było w masełku hehe)
Budyń też muszę wypróbować, bo na mleko mamy długie ząbki :/
Nie wiem ile to "na krótko". Wydaje mi sie, ze Pani mówiąc o dłuższych wypadach miała na myśli raczej jakieś wycieczkach kilkogodzinnych. Ja najbardziej lubię 2x, kieszonka jakoś tak mniej mi przypadła do gustu. A plecak mnie korci strasznie :-p