reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Dzisiaj we mnie pełno optymizmu .
Znalazłam fajną stronkę dla par z problemem niepłodności męskiej
HOME | cudownytata.pl - walka z męską niepłodnością

Pozdro ze słonecznego wschodu

Znam tę stronę, znam ... mogę ci podesłać jeszcze inną
Zaloguj się | tylko tutaj chyba trzeba się zalogować, ale to minuta -osiem i już ... miłej lektury :)
Co do badań eMa na pewno wszystko będzie dobrze, ale na wszelki wypadek &&&&&&&& mocno trzymam kciuki :)

kasica w takim układzie dla ciebie też &&&&&&&&&&&&&&&&& za owocną wizytę :)
Haszitka - o jo joj - życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia :)

babeczki życzę miłego dnia
 
reklama
Chyba mi się programator w pralce zepsuł...wstawiłam pranie na 30 min., a pierze już 1,5 godziny:szok: no jeszcze tego trzeba!!!!

pamiętam jak Kasia.natka napisała ze w sklepie zamiast karty telefon wyciągnęła.. takie roztargnienie ciążowe.. Katiuszka a Ty pamiętasz czy aby dobrze nastawiłas tą pralkę???;-)

Ani@k tylko się nie spij tam<no,no,no>:-)

Zuza ja od czasu brania bromka mam awersję do wszelakich trunków alkoholowych:szok: :oo2: sama sobie się dziwuję.. :confused:


dzisiaj jedziemy na usg, mamy dopiero na 16.30, do tej pory zejdę :baffled:

skąd Ty chcesz schodzić, Kobietko kochana!!!!????????? kciuki zaciskam &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Olkowi odemnie pomachaj :sorry2:


ja dziś od samego rana jak jakaś zatruta.. cholernie mi niedobrze.. i obawiam się że (choć nie wiem dlaczego dopiero teraz) bromek pokazuje na co go stać.. serducho mi mocno wali.. ogólnie okrótnie duszno i gorąco - jak zwykle zresztą..
:zawstydzona/y::-( czytałam że dziewczyny które zażywałay brom'isława na czworaka do kibelka chodziły..:-(

cała się lepię.. nie wiem jak dzisiejszy dzień wytrzymam.. oby do wieczorka.. gdzieś w chłodzie będzie można się schowac.. :baffled:

i coś czuję że dziś muszla klozetowa stanie się moją całkiem dobrą kumpelą.. :dry: bleech..
 
Witamy!!

Tasza - pierogów ruskich się najadłaś to i po rusku nawijasz:biggrin2: A piernik jak się ma do tego ? Też chyba pasuje ;-) Ja to piernik tylko na święta piekę ale kocham (z orzechami,rodzynkami i dżemem porzeczkowym):biggrin2: A na wierzchu of course czekolada;-)

Muma
pa ruski i pa ukraiński po pielmienach:biggrin2: kiedyś ruskiego uczyłam się, coś pamiętam, a teraz sąsiedzi po ukraińsku i już nie wiem po jakiemu mówię, wszystko misię pomieszało:biggrin2:
a ja pierniki uwielbiam i dam się za nie pokrajać zawsze i wszędzie, nie lubię tylko z lukrem; mój własnoręczny jest taki jak u Ciebie, natomiast wersja wypasiona jeszcze z migdałami, figami (uwielbiam, od samego pisania cieknie mi ślinka...;-)) daktylami; koniecznie z grubą warstwą polewy czekoladowej koniecznie z chili; plus mleko to moje ulubione śniadanie:rofl2::-D

Tasza ...ale dziwnie jesz te pierogi ruskie:baffled: nigdy nie słyszałam o takim sposobie podawania...u nas to się je zawsze ze smażoną cebulką na maśle, nigdy na oleju czy margarynie. A do picia daje się mleko albo maślankę...to są u nas prawdziwe pierogi ruskie:baffled: ale widać, co region, to inne podanie:tak:

katiuszka79 ja mam po prostu osobiste dziwne postrzeganie jedzenia i łączę rzeczy niezwyczajne jeśli tylko uznam to za jadalne;-) dzisiaj na przykład ruskie utopione w chili con carne...:biggrin2:

Muma jak sie je ruskie - gada sie po rusku.. jak sie zje sernik to se można sernąć.. a jak się zje piernik to se można pier..ć:-D (Tasza :*** przepraszam)

Ani@k nie bój żaby, wszelkie fizjologiczne czynności żywego organizmu dozwolone;-) innym zacznę mówić w takim sensie, że po zjedzeniu baraniny zbaranieje i dlatego głupio wyglądam albo nie rozumiem:szok::rofl2::happy:

Żesz gorąco dzisiaj, masakra jakaś....

ja jeszcze bez kawy także zapraszam, dzisiaj chyba na mrożoną...:-)
 
hej Koleżanki moje drogie:-)
Ja już po pracy, tylko pół dnia dziś byłam. Od poniedziałku spróbuję normalnie chodzić, ale w czwartek znowu wolne, bo mam wizytę w szpitalu na usg. Tym razem nie stresuję się tym, na wszelki wypadek wypiję przed meliskę, jak ani@k radziła:tak:
Po drodze do domu wstąpiłam do polskiego sklepu, bo gotuję fasolkę po bretońsku i brakło mi kilku składników. Mieli akurat dostawę towaru, ile fajnych rzeczy naprzywozili:szok::tak: Kupiłam sobie gotowe pierogi z jagodami!!! ale sobie użyję!!!!:-D ale póki co gar fasoli się gotuje.
Dziewczyny, nie wiecie jak sobie poradzić z bólem głowy w ciązy??? qrwa mać!!! jak nie urok, to sraczka!!!! tak mi czacha dymi, że nie wyrabiam!!! czytałam na necie, że wolno wziąć jedną tabletkę paracetamolu lub apapu...ale ja wiem, że mnie one nie pomagały...Myślałam, że te cholerne migreny odpuszczą mi w ciąży, ale gdzie tam!!! w prawdzie to jest pierwszy raz czyli 12 tygodni było bez bólu...mam nadzieję, że rzadko mnie to będzie łapało:baffled:
A z ciekawostek...rano prasowałam sobie letnie spodnie do pracy....ja je wkładam...a one za małe:szok: Pamiętam, że jeszcze 2 tygodnie temu byłam w nich w muzeum!!!! no nieźle!!! jak będę tyła w takim tempie, to za parę dni zostanę w jednych dresach na tyłku;-)
Idę doglądnąc fasoli...wpadnę póżniej!!!
aaaa Muma trzymam kciuki za Olusia!!!!!! będzie dobrze...nic się nie martw!!!!!!&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
ani@k niestety to była wina pralki:baffled: czasem tak wariuje...nic jej nie poradzisz...angielska technologia:-D Kiedyś był już nawet angielski specjalista;-) i oznajmił, że najwyraźniej wkładam za dużo prania:confused: Ja mu tłumaczę, że kilka lat tak piorę i nigdy się nie zmieniał sam program...a on nic, tylko za dużo prania:angry: No i gadaj mu, jak on wie lepiej.
 
Ostatnia edycja:
eloł babeczki
ufff ledwo dałam dzisiaj rade w tym upale:wściekła/y: Muma dołączam do grona serdelków, normalnie nóg swoich nie poznałam jak wróciłam do domu. Dobrze,ze kiece do ziemi nosze, to przynajmniej ludzi nie straszyłam;-):-)
Kciuki &&&&&&&& za dzisiejsze wizyty katiuszka i Muma (yyyyy.. chyba już po:baffled:), no ale czekamy na relacje z podglądów;-):-)
katiuszka, trzeba było polskiego speca wołać, angole kurka chyba sie na niczym nie znają (taki wniosek czytając Twoje opowieści:-D) a! no i jak juz bedziesz nowe ciuchy kupowac, to chyba juz takie specjalistycze ;-), spodnie z golfem i namioty na góre ;-):-D Ja w inne spodnie juz dawno nie wleze.

Ani@k ojjj.... :confused: ...hmmm to może jak już masz dolegliwości przedciążowe, to może imbir by pomógł??..nie wiem... spróbować nie zaszkodzi:confused: . Bo rozumiem że rzyganko sie szykuje? ojjjj... :sorry2: trzymaj sie dzielnie :tak:


pozdrawiam dziewczynki, wypoczywajcie w weekend:-)
zuza pewnie już ogołoca działke z owoców i warzyw, potem przez cały tydzień bedzie opowiadała co za smakołyki z nich robi a nam ślina klawiatury zaleje ;-):-)
 
Ostatnia edycja:
Katiuszka :tak::-) musisz się zaopatrzyć w nową pralkę bo po porodzie będzie mnóstwo prania..choć teraz to chyba tetry się nie używa tak często jak pampersów..:baffled: aa i podpytaj 'angielskiego fachowca' jaką poleca na duuuże ilości prania;-)
co do bólu głowy w ciąży..nie mam pojęcia.. nie pomogę.. :zawstydzona/y: Caterina będzie wiedzieć..:tak:
Muma i jak na usg???
Kok.o, Alex___, Gatto, Aaronka, Muma, Katiuszka jak Wy znosicie te upały?????
Bionda a co u Ciebie??? głowa przestała boleć??? jak się czujesz?????
Tasza toś Ty poliglotka!!!!!!!!!! ja już zdążyłam zapomnieć mojej intensywnej nauki (4 letniej w podstawówce) rosyjskiego.. pamiętam tylko że 'artiek lieżyt na bieregiu czarowo moria' i że 'ja liubliu igrat w szachmaty' :-D:-)
po francusku umiem tylko jedno zdanie 'że ne fum pa'.. z niemieckim i angielskim jest lepiej.. i ostatnio 'zmusiłam' Gatto do podania książki (dobrej) do nauki włoskiego.. po włosku jeszcze nic nie umiem nie licząc 'piccy' 'spaghetti' 'kapuczino' 'bondziorno'..:baffled: w sumie wychodzi że umiem całkiem sporo.. :-D prawie bym się dogadała:-D

jaaki humor mnie złapał..:confused: do południa mnie mdliło.. teraz humorek się pojawił..
nie wiem jak u was.. u mnie nadal skwar, żar tropików..

Zuzanka a Ty ostatnio w Gąskach byłaś.. tam koło koszalina??? tam gdzie rzeka wpływa bezpośrednio do morza????
Bzzzz bo nie znalazłam nigdzie.. Ty teraz z eMem 'ten tego' bo już po remoncie jesteście, tak???

dzięki Kok.o :*** ale ja stawiałabym na dolegliwości 'pobromkowe'.. aż nie chce mi się to tego artykułu wracać ale czytałam że jedna dziewczyna zażywała bromek i faza lutealna się jej wydłużyła (zdaniem 'eksperta' to raczej niemozliwe) i przy 37,1-37,2 nadal nie miała @ a wszelakie testy były ujemne.. chyba przestanę cokolwiek czytać..:zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
BBBBRRRYY wieczór.
Dzisiaj troszkę słońca złapałam:-)
Ale mnie brzuszysko napi.....................:szok: I wzięłam te super leki rozkurczowe na receptę.

Dzisiaj zebrałam pierwsze pomidorowe i ogórkowe plony. MMNIAM:-p Ten sielski wiejski krajobraz z kwiatami rosnącymi tam gdzie chcą, słonecznikiem i warzywami które się wysiały wg własnego widzi mi się z zeszłym roku, bzyczenie owadów, białe motyle zakłóca tylko odgłos obwodnicy miasta:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: W tym nieładzie z gdzieniegdzie regularnie wysianymi grządkami warzyw i ziół jest jakiś urokliwy porządek:happy2: Ostatnio zeszłam do ogrodu po pracy i ćwiczeniach, rozejrzałam się, wsłuchałam w bzyczenie pracujących bąków, usiadłam na kamieniu i nie miałam ochoty wstawać. Aż M po mnie przyszedł i z zdziwieniem co ja robię a ja mu odpowiedziałam relaksuje się, odpoczywam :happy:

A tak swoją drogą to przydatki pomieszały mi ostro w cyklu jak widać na wykresie:confused::dry:

PA
 
Ja na szybko z telefonu bo jestesmy u tesciow.
Wszystko OK !!! Co najwazniejsze ani sladu infekcji, wszystkie wymiary wzorcowe, plec bez zmian:-):-):-) Olek waży już 1100 g i ma 34 cm:-)
Dzisiaj to mi dobrze, nawet upal mi mie przeszkadza:-):-):-)
katiuszka-&&&&&&&
 
Katiuszka kochana a jake ty ciśnienie teraz miewasz? bo może to z ciśnienia masz globusa:tak:
Albo jak jesteś opuchnięta trochę to z nadmiaru wody w organizmie, dochodzi wtedy tak jakby do mikro obrzęku mózgu.
Tak samo byw przed okresem.
I daj znać jak tam na podglądzie?
No ta bene mnie też o dwóch dni łeb nap.....ł:no:
Pozdrawiam kobitki.
 
reklama
Cześć dziewczyny,

dziś złapałam pierwszego ciążowego dołka. Aż się sama zastanawiam jak to możliwe, bo nie miewam stanów depresyjnych. Najwyraźniej po telefonie mojego szefa, który zadzwonił do mnie z pytaniem o "perspektywy" powrotu i informacją, że szykuje kogoś na moje miejsce "bo w perspektywie ma mój macierzyński". Więc jakich perspektyw oczekiwał....? Eh. Głowa mnie przez to bolała pół dnia. I jeszcze nie daje za wygraną.

Muma, cieszę się bardzo. Gratulacje...Kawał chłopaka Wam rośnie:)
Katiuszka....czekamy na relację. Podświadomie czuję, że wszystko będzie dobrze i za moment zrelacjonujesz nam wszystko krok po kroku.
Ani@k ja jestem dopiero w 12 tygodniu...i na razie nie mam jakiś zewnętrznych dolegliwości, typu...wzdęty brzuch, opuchnięte rapetki, uczucia ciężkości. Także upał doskwiera mi w identycznym stopniu jak przed ciążą. U mnie jak na razie brzucha brak. Mieszczę się we wszystkie ciuchy sprzed ciąży. Nawet kilogram straciłam...Ja zazdroszczę katiuszce, że narzeka, że nie mieści się w kolejne spodenki:) A wracając do gorąca to ogólnie go nie lubię. Ciepło a i owszem. Ale nie upały!! A jak sobie radzę?? Chodzę wszędzie z wiatrakiem - niczym z kroplówką:):)

Wszystkie Was ściskam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry