hejka!!!
Moi chłopcy na spacerze, ja mam obiad gotować... ale na razie mi się nie chce

Pogoda fajna, poszłabym na leżakowanie do ogródka...no ale się nie da...tyle rzeczy do zrobienia jak młodego nie ma
Muma nożżżż kurka...co to za gatunek te eMy


zawsze coś znajdą, żeby nas wkurzyć!!! mój to bez przerwy mnie denerwuje głupim tekstami. Juz mu powiedziałam, że jak ma tak bez sensu pierd..ć to nich lepiej się już w ogóle nie odzywa!!! no to się obraził

i się nagadasz z takim!!! nooo nic...trzeba znaleźć jakiś sposób na nich i nawet da się wtedy z takim żyć;-)

Jutro pewnie mu minie i znowu będzie dobrze!!! ahaa mój eM teraz się szykował do wyjścia, daję mu butelkę z sokiem z wodą, żeby dał małemu jak sie obudzi, a on zdziwiony..."na spacerze mam mu dać pić????"

nieeeee...zapitalaj z powrotem do domu, daj mu pić i się wracaj!!!!!!!!!!! jakbym ja tak z młodym robiła, to już widzę jakby nasz dzień wyglądał...no ale to jest nie do ogarnięcia przez mojego eMa


a tak się zapowiadał, że on to będzie wszystko przy młodym robił, będzie wszystko umiał!!! a tu dziecko ma skończone 5 miesięcy, a tatuś dwa razy pieluchę zmienił i ani raz nie nakarmił...no bo przecież mały nie jest głodny

ehhh szkoda gadać i się denerwować!!! pokażę mu w Polsce na przykładzie jego brata bliźniaka jak tamtem wszystko przy dzieciach umie robić...zobaczymy czy załapie aluzję;-)
Aaaa Muma...pytanie z serii głupich

czy dania dwuskładnikowe np. ziemniak z dynią traktujemy jako obiadek? bo szukałam w sklepie polskim tych obiadków słoiczkowych i jest tylko zupka jarzynoiwa lub zupka marchewkowa z ryżem, reszta po 5 mieciącu, ale ja jeszcze nie będę ich dawać. No i dziś mu dałam cały słoiczek ziemniaka z dynią

Widzę, że na razie woli warzywka, zje jabłko, ale z bananem już nie. Pluł nim, wykrzywiał się, to mu nie wciskałam na siłę, samo jabłko też będzie.
A piszę, że szukam w polskim sklepie, bo jak poczytałam co dają do angielskich słoiczków, to szok dosłownie!!! oni tu od razu mają dania typu spagethhi bolonese, "niedzielny lunch", risoota i takie podobne wynalazki

nawet jak jest jabłko z czymś tam, to nie może być sam owoc, tylko słoiczek nazywa się "ciasteczko jabłkowe"

na początek wolę nie serwować małemu takich "pyszności".
kok.o wprowadziłaś już tą kaszkę na noc? zapomniałam Ci kiedyś napisać, że ja bym jednak zaczęła dawać z rana, tak na początek, jak będzie ok, to przeniosłabym na wieczór. No ale to takie moje zdanie. Ahaaa i raczej bym się nie bała, że się mała za bardzo spasie...po jednej dawce? raczej nie...
Gatto super masz, ze masz taką fajną ekipę w pracy i jeszcze przyjaźnicie się "po godzinach". Wiesz...z samymi babami to różnie bywa...a nawet więcej...99% przypadków to są same kłótnie, intrygi, podszepty głupowate itp. Tak więc macie szczęście, że tak sie dobrałyście i nie ma zgrzytów

My też mamy wybrany lokal na chrzciny, u nas wypadają 27 lipca...no chyba, ze się księdzu odwidzi

zaraz po przyjeździe mamy pójść do tego lokalu pozamawiać jedzenie, tort, jakieś chyba przystawki. A tak z ciekawości ile płacicie za osobę? nam powiedzieli, ze 100 zł, w tym jest obiad z dwóch dań, potem tace z przekąskami, penwie sałatki, wędliny itp., do tego ciasta, soki, napoje, tort i jeszcze kolacja. Ja to za bardzo się nie znam na cenach takich imprez, ale teściowa nam mówiła, ze całkiem przystępna cena. Ahaa powiedzieli jeszcze, że gdybyśmy nie zostali na kolacji, bo to różnie z dziećmi bywa, to oni odliczają to od rachunku, a co zostanie z jedzenia pakują do domu. No to wydaje mi się, że ok?
ani@k no widzisz!!!! słuchaj doświadczonych mamusiek!!! mówiłyśmy, ze kulki to naturalne? noooo proszę mi się tu więcej nie stresować i nie połykać no-spy niepotrzebnie!!!;-)
Gatto Ty już w domku, tak??? Gattinka Cię poznała? ahaaa jak u Was idzie rozszerzanie diety? wszystko wcina co jej dasz? czy jak mój JUlek ma swoje smaki???;-)
Kasica co tam dziś porabiasz? opalasz dalej ciałko??? nooo tylko uważaj, żeby sie nie spalić na skwarkę jak ja to zrobiłam;-)
Aleksis noo widzisz!!! kolejny przykład, ze eMy z innej planety!!! Twój znowu zwala na Ciebie przygotowania do urlopu!!! jakby sam tez nie mógł się przyłożyć, nie? mój to jeszcze później by miał do mnie pretensje, że okno wychodzi na las, a nie na morze- na przykład


eeehhhh chłopy!!!!
eee a co u
cateriny??? miałam napisać do niej na FB, ale nie wiem czy wypada...może sobie pomyśleć, że ciekawska jestem czy cuś...po prostu się zastanawiam co tam u niej...dawno jej nie było. Któraś coś wie? jak tak, to dajcie znać na priv, co?
Caterina jak nasz podczytujesz, to odezwij się słówkiem chociaż!!!!
alex nooo teksty Twojego Cuda - bezbłędne!!!!! spisuj wszystko Dziewczyno, pokażesz mu jak dorośnie
Szyszunia po co lecisz do Ikeii??? coś konkretnego masz w planie zakupu? czy tak pochodzić, pooglądać???
zuzanka jak tam sytuacja na froncie???? i nie smutaj się z powodu Młodej...czytałam na FB...zrobiliście co tylko się dało...siłą jej nie zatrzymasz ani nie nalejesz oleju do głowy

pora pomyśleć o sobie!!!! głowa do góry!!!!!!!!!!!
Zmykam dziewczynki!!! muszę wziąć się za ten obiad....a nie chce mi się przeokrutnie!!!!! do później!!!!!!