reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ani@k super ze wizyta udana, ważne ze jesteś spokojna!;-)
Alex będzie tylko jeden dziec to pozwalam sobie!:tak:
Katiuszka i Aaronka dziękuje za wytłumaczenie, jesteście pomocne:tak:
Boska ta boducha z motherhooda, dzis pierwsza nocka plecami do eM:-D:-D:-D
Zajadam rybe i ide spac, bo krzyz boli:sorry:
 
reklama
hello!!!!
a co tu się dzieje???? neta w Polsce odcięło??? kompy padły na tejemnicze choroby???;-)nooo pustka...że aż dziwnie....:eek:
U nas weekend rodzinny, M. w końcu na wolną sobotę. Julek zrobił pobudkę o 6:30, przetrzymałam go do 7 i zaniosłam tatusiowi do łóżka, a sama zakopałam się pod kodrę i dalej w kimonko;-)no ale o 8, M., mnie budzi i pyta się czy czasem mały nie ma jeść o tej porze kleiku:crazy: że on zrobi i mu da...no ale jak to się robi???:wściekła/y:wytłumaczyłam, zrobił, ale za 10 min słyszę, że "on chyba nie jest jeszcze głodny":wściekła/y::crazy: no i się naspałam...trza było wstać, dziecia nakarmić...no i tak to się eMem posłużyć:eek:
Oki, to tyle na razie. Młody wstał na obiadek:tak:
Miłej soboty!!!
do później!!!!
 
hej

ja na chwilkę ,piękna pogoda ,samopoczucie również więc werwę i chęci do pracy mam ;-) moja waga dzisiaj wskazała 64,8 więc i moc większa we mnie :-)
do urlopu tylko 2 tygodnie ,już nie mogę się doczekać:tak:


dziewczyny przesyłam Wam pozytywną energię na cały weekend .
Miłego dnia
 
Zuzu ja Twoja dobra energie wykorzystuje do sprzątania, układania, meble nowe już stoją to można półki zapełnić, przy okazji segregacja, w co wejdę, a w co nie :eek:i na spód ląduje ew, dla szczuplejszej siostry...
Zuzu chudniesz w oczach:-),gratulacje!!! możesz zabrać mnie w podręczny bagaż, ups za 2 tyg pewnie nadbagaż:-D:-D:-D
Em słyszę ze obiad gotuje, lubię taki podział...dzis po chińsku będzie;-)
Katiuszka chyba dzis wszędzie ładna pogoda wiec może dziewczynki to wykorzystują... Tobie a w zasadzie Twojej rodzince udanej soboty:tak:
wracam do układania ciuszków:tak:
 
hej!!No faktycznie,widać,że weekend,bo cisza,jak makiem zasiał:P)
My już po pracy,właśnie obiadek jemy,potem za sprzatanko się biorę,Adas na dworze "walczyć"z rąbaniem drewna będzie,pogoda dopisuje!
Aleksis,co do planów wakacyjnych ,to jedziemy na 7 dni do Karpacza!!my jesteśmy zwolennikami wypoczynku w górach niż nad morzem,zwłaszcza mój Adam,on uwielbia góry!! ja z reszta też,a On jeszcze bardziej mnie tym zamiłowaniem "zaraził",więc góry są nam "bliższe"niz morze...bardziej lubimy je,oraz tamtejsze górskie klimaty!!:tak::tak:,jedziemy z koleżanka z pracy i jej mężem,jedziemy 3 sierpnia:-),już nie mogę się doczekać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-):-)
 
katiuszka tak tak mam kwadrat na którym z dziewczynami robimy remonty generalne facjaty i mietły na głowie....hihihihihihihi :-D:-D:-D Mam fajną wesołą załogę, więc do pracy chodzi nam się bardzo miło. Po pracy też się wszystkie kumplujemy, więc to taka nasza paczka babska.:-)
a eMa musisz wyszkolić w karmieniu, to będziesz miała trochę luzu. Mój karmi koncertowo, z resztą w soboty jak idę do pracki to on siedzi z synem.:tak:

Szyszka fajne zakupy. Ja już wyprałam rozmiar 68 i powoli Timkowi zakładam. Lubię nowe ciuszki. Taki przystojny jest w koszulach, albo polówkach...
A majtasy przydają się na pewno przy cesarce. ;-)Przewiew jest maksymalny bo to lżejsze niż rajty kabaretki i trzyma podkład. Zabrudzą się wywalasz i cześć.

Aleksis swojego czasu miałam bardzo duże problemy ze snem.:eek: Przez miesiąc spałam po godzinę półtorej na dobę. Musiałam łykać ostre tabsy, ale tylko kilka dni żeby przełamać organizm do snu, a potem kazano mi brać Nerwomix ( bez recepty) 2 godz przed snem. Działał. Spałam dobrze. Nie budziłam się.

alex czemu wakacje za parę lat dopiero??;-)

Ani@k super, że wszystko ok. Już się nie martwisz z powodu"kulek":tak:

kasica fajnie jest w Karpaczu. Lubię tam jezdzić, ale w tym roku u nas jednak morze, choć Tatry są mi bliższe. :-p


A ja w garach siedzę. Mam chwilę, bo umyłam kudełki i malnęłam pazura i schnę. Goście na 18.00, więc muszę zakasać rękawy.


A i w końcu znalezliśmy miejsce na chrzciny, boskie żarcie! Wczoraj byliśmy sprawdzić lokal. Ekstra! No i wyznaczyliśmy na 15 września.:-)
 
Ostatnia edycja:
Ani@k - buziaki dla Ciebie i Patryka - dobrze, ze juz wiesz, ze wszystko OK:-)A dzisiaj ja spac nie moge.. Szarpalam sie z eMem caly dzien o byle co , jak mnie wkurzy to zadnej rocznicy nie bede robic, szkoda ze juz prezent zamowiony. Co wam bede mowic, chlopy to dziwolagi, nawet Ci nasi ;)Jakbym sie robali nie bala to bym.sobie na taras wyszla..Mam nadzieje, ze Wy macie fajna noc, papa !
 
hejka!!!
Moi chłopcy na spacerze, ja mam obiad gotować... ale na razie mi się nie chce:eek: Pogoda fajna, poszłabym na leżakowanie do ogródka...no ale się nie da...tyle rzeczy do zrobienia jak młodego nie ma:no:
Muma nożżżż kurka...co to za gatunek te eMy:szok::crazy: zawsze coś znajdą, żeby nas wkurzyć!!! mój to bez przerwy mnie denerwuje głupim tekstami. Juz mu powiedziałam, że jak ma tak bez sensu pierd..ć to nich lepiej się już w ogóle nie odzywa!!! no to się obraził:wściekła/y: i się nagadasz z takim!!! nooo nic...trzeba znaleźć jakiś sposób na nich i nawet da się wtedy z takim żyć;-):tak: Jutro pewnie mu minie i znowu będzie dobrze!!! ahaa mój eM teraz się szykował do wyjścia, daję mu butelkę z sokiem z wodą, żeby dał małemu jak sie obudzi, a on zdziwiony..."na spacerze mam mu dać pić????":szok: nieeeee...zapitalaj z powrotem do domu, daj mu pić i się wracaj!!!!!!!!!!! jakbym ja tak z młodym robiła, to już widzę jakby nasz dzień wyglądał...no ale to jest nie do ogarnięcia przez mojego eMa:szok::-p a tak się zapowiadał, że on to będzie wszystko przy młodym robił, będzie wszystko umiał!!! a tu dziecko ma skończone 5 miesięcy, a tatuś dwa razy pieluchę zmienił i ani raz nie nakarmił...no bo przecież mały nie jest głodny:eek:ehhh szkoda gadać i się denerwować!!! pokażę mu w Polsce na przykładzie jego brata bliźniaka jak tamtem wszystko przy dzieciach umie robić...zobaczymy czy załapie aluzję;-)
Aaaa Muma...pytanie z serii głupich:sorry: czy dania dwuskładnikowe np. ziemniak z dynią traktujemy jako obiadek? bo szukałam w sklepie polskim tych obiadków słoiczkowych i jest tylko zupka jarzynoiwa lub zupka marchewkowa z ryżem, reszta po 5 mieciącu, ale ja jeszcze nie będę ich dawać. No i dziś mu dałam cały słoiczek ziemniaka z dynią:eek: Widzę, że na razie woli warzywka, zje jabłko, ale z bananem już nie. Pluł nim, wykrzywiał się, to mu nie wciskałam na siłę, samo jabłko też będzie.
A piszę, że szukam w polskim sklepie, bo jak poczytałam co dają do angielskich słoiczków, to szok dosłownie!!! oni tu od razu mają dania typu spagethhi bolonese, "niedzielny lunch", risoota i takie podobne wynalazki:szok: nawet jak jest jabłko z czymś tam, to nie może być sam owoc, tylko słoiczek nazywa się "ciasteczko jabłkowe":szok: na początek wolę nie serwować małemu takich "pyszności".

kok.o wprowadziłaś już tą kaszkę na noc? zapomniałam Ci kiedyś napisać, że ja bym jednak zaczęła dawać z rana, tak na początek, jak będzie ok, to przeniosłabym na wieczór. No ale to takie moje zdanie. Ahaaa i raczej bym się nie bała, że się mała za bardzo spasie...po jednej dawce? raczej nie...

Gatto super masz, ze masz taką fajną ekipę w pracy i jeszcze przyjaźnicie się "po godzinach". Wiesz...z samymi babami to różnie bywa...a nawet więcej...99% przypadków to są same kłótnie, intrygi, podszepty głupowate itp. Tak więc macie szczęście, że tak sie dobrałyście i nie ma zgrzytów:tak: My też mamy wybrany lokal na chrzciny, u nas wypadają 27 lipca...no chyba, ze się księdzu odwidzi:eek: zaraz po przyjeździe mamy pójść do tego lokalu pozamawiać jedzenie, tort, jakieś chyba przystawki. A tak z ciekawości ile płacicie za osobę? nam powiedzieli, ze 100 zł, w tym jest obiad z dwóch dań, potem tace z przekąskami, penwie sałatki, wędliny itp., do tego ciasta, soki, napoje, tort i jeszcze kolacja. Ja to za bardzo się nie znam na cenach takich imprez, ale teściowa nam mówiła, ze całkiem przystępna cena. Ahaa powiedzieli jeszcze, że gdybyśmy nie zostali na kolacji, bo to różnie z dziećmi bywa, to oni odliczają to od rachunku, a co zostanie z jedzenia pakują do domu. No to wydaje mi się, że ok?

ani@k no widzisz!!!! słuchaj doświadczonych mamusiek!!! mówiłyśmy, ze kulki to naturalne? noooo proszę mi się tu więcej nie stresować i nie połykać no-spy niepotrzebnie!!!;-)

Gatto Ty już w domku, tak??? Gattinka Cię poznała? ahaaa jak u Was idzie rozszerzanie diety? wszystko wcina co jej dasz? czy jak mój JUlek ma swoje smaki???;-)
Kasica co tam dziś porabiasz? opalasz dalej ciałko??? nooo tylko uważaj, żeby sie nie spalić na skwarkę jak ja to zrobiłam;-)
Aleksis noo widzisz!!! kolejny przykład, ze eMy z innej planety!!! Twój znowu zwala na Ciebie przygotowania do urlopu!!! jakby sam tez nie mógł się przyłożyć, nie? mój to jeszcze później by miał do mnie pretensje, że okno wychodzi na las, a nie na morze- na przykład:wściekła/y::tak: eeehhhh chłopy!!!!
eee a co u cateriny??? miałam napisać do niej na FB, ale nie wiem czy wypada...może sobie pomyśleć, że ciekawska jestem czy cuś...po prostu się zastanawiam co tam u niej...dawno jej nie było. Któraś coś wie? jak tak, to dajcie znać na priv, co?
Caterina jak nasz podczytujesz, to odezwij się słówkiem chociaż!!!!
alex nooo teksty Twojego Cuda - bezbłędne!!!!! spisuj wszystko Dziewczyno, pokażesz mu jak dorośnie:tak:
Szyszunia po co lecisz do Ikeii??? coś konkretnego masz w planie zakupu? czy tak pochodzić, pooglądać???
zuzanka jak tam sytuacja na froncie???? i nie smutaj się z powodu Młodej...czytałam na FB...zrobiliście co tylko się dało...siłą jej nie zatrzymasz ani nie nalejesz oleju do głowy:no: pora pomyśleć o sobie!!!! głowa do góry!!!!!!!!!!!

Zmykam dziewczynki!!! muszę wziąć się za ten obiad....a nie chce mi się przeokrutnie!!!!! do później!!!!!!
 
reklama
katiuszka słuchaj miła, czy Ty coś od rana dziabnęłaś alkoholowego? Ja to wczoraj miałam imprezę i walnęłam 2 driny, a TY?? Oczywiście rozumiem, że to do gatto, to było do mnie...hihihihihihihihihihi:-D:-D:-D:-D

A co do chrzcin, to zajebiście masz przystępną cenę. Ja ostatni miesiąc chodziłam po łódzkich lokalach, restauracjach i mówili mi 130- 150zł za sam obiad i zakąski, no i do tego ciasto. Więc za radą klientek przejechałam się do Rzgowa 9 na granicy Łodzi) 5 min autem, bo mieszkam w południowej części Łodzi i tam już cena jest 120zł, ale słuchaj za co???
*przystawka-pasztet z sosem wiśniowym i z pieczoną bułeczką
*zupka- my bierzemy albo krem z hiszpańskich pomidorów z łezką śmietanki, ale raczej stawiamy na cebulową z ciepłą grillowaną bułeczką
*półmiski mięs- łosoś na parze z dipem koperkowym, delikatne policzki wołowe w sosie pieczeniowym i dipem chrzanowym, sznycel wiedeński,, no i albo de volaj, albo polędwiczki z borowikami do tego wiadomo jakiś ziemniak i puree, surówki i kapusta zasmażana.
*zakąski- carpaccio, śledziki, sałaty, ryby i jakieś inne paprochy
*drugie ciepłe - strogonoff
*słodki stół - a na nim ciasta, tort, torciki bezowe, mrożone z bitą śmietaną i karmelem, lody z ciepłymi malinami, owoce i dalej nie pamiętam
*stół napojowy, kelner sam podaje, ale jest po to żeby wiedzieć co można sobie zapodać. Bo jak to określili, zwykle w lokalu prosimy kawę i herbatę i dają po prostu kawę lub herbatę,a tu mają 18 gatunków herbat i 8 kawy, napoje różne oczywiście.
*dla maluszków mam tam foteliki do karmienia, że nie muszą na kolanach siedzieć
*wielki ogród
*no i oddzielą nam kącik zabawowy dla dzieciaków, tam będą mogły się bawić zabawkami, malować i takie tam.

Ja jestem w niebo wzięta po prostu! Nie spodziewałam się takich rzeczy za tą cenę. Chodziłam po lepszych łódzkich restauracjach, jadłam tam i uwierz mi, nie proponowali mi tego co tutaj i to jeszcze za niższą cenę. Dlatego od razu zamówiliśmy termin.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry