koko no w sumie racja, ale jakoś ciągle mi w głowie to jedzenie jego, nie umiem tego wytępić :-)
Na basen normalnie z instruktorem. Moczymy się już sami i mały kocha wodę, kocha pływać na brzuszku i pleckach, ale chcę z nim regularnie chodzić, żeby też miał kontakt z dziećmi w swoim wieku.
Katiuszka mój chudzielec ostatnio ważył 6,400, może się już poprawił, nie wiem. Kit, racja, najważniejsze żeby wzrost miał w miarę. A jest póki co idealny.
Teściówka paszport załatwiony, zdążymy odebrać przed wylotem, bo ma na 19ego, a wylot 21ego. Uffff.... Choć i tak zwykle jest szybciej. Umowa w restauracji podpisana, wizyta piękności odhaczona. Dzień uważam za pomyślny. Mały całe 2 godziny w taxówce spał. A najlepiej, że wstał o 13.00, a o 13,15 już kimał w aucie, więc my z teściówką do urzędu, a on został w samochodzie, no bo co będę go taszczyć....hehehehe Niemożliwy suseł. Odrabia noc i wczorajszy dzień, bo mało spał.