Sensi, ja dokladnie nie dowiadywalam sie jeszcze na ten temat... ale jestem nim zainteresowana .... a co do szczepionek to podchodze do nich ostroznie... w Ontario co roku moja doktor chce mnie szczepic przeciw grypie ( moze niewspolmierny przyklad,ale...) i juz bylam nawet nastawiona na ta szczepionke,az do przeczytania o kilku przypadkach paralizu u osob wlasnie po zaszczepiniu ( stalym paralizu)... to mnie bardzo ostudzilo.... tymbardziej,ze jeszcze chyba grypy tej prawdziwej nie mialam tylko przeziebienia ciagle mnie gnebily.... rowniez nie podobaja mi sie szczepionki na rozyczke,swinke,ospe wietrzna i odre... uwazam,ze lepiej jest przejsc te choroby i moje dzieci przeciw nim zaszczepie dopiero w wieku ok.12 lat jesli ich wczesniej nie przejda... bo wiem,ze przebieg tych chorob jest z wiekiem gorszy.... a znam dziecko ,ktore bylo szczepione przeciw wiatrowce i i tak na nia zachorowalo.... lekarze tez zapominaja informowac,ze te szczepionka przeciw ospie wietrznej ( nie wiem jak inne) dziala u dzieci tylko 7 lat i po tym okresie nalezy podac dawke przypominajaca.... nie wiem, moze jestem w bledzie bedac tak przeciwna szczepieniom,ale uwazam,ze tego wszystkiego jest troche za duzo.... i trzeba troche zdrowego rozsadku... ja jako dziecko przeszlam ospe wietrzna,odre i rozyczke i bylam zaszczepiona przeciw rozyczce w wieku 14 lat jak wszystkie dziewczeta w Polsce... nigdy nie bylam chora na swinke,wiec ze wzgledu na moja prace i ciagly kontakt z dziecmi zaszczepilam sie... wiem,ze chlopcow powinno sie szczepic przeciw swince tak jak dziewczynki przeciw rozyczce...