reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
U nas było głośno o zarejestrowaniu tej szczepionki w Stanach. zainteresowałam się, bo pierwsza stanęłabym w kolejce na szczepienie.
Trzeba też mieć świadomośc tego, że szczepionka chroni jedynie/aż przed zakazeniem wirusem brodawczaka, który jest jednym z wielu czynników etiologicznych raka szyjki macicy:baffled::baffled::baffled:
 
Sensi, ja dokladnie nie dowiadywalam sie jeszcze na ten temat... ale jestem nim zainteresowana .... a co do szczepionek to podchodze do nich ostroznie... w Ontario co roku moja doktor chce mnie szczepic przeciw grypie ( moze niewspolmierny przyklad,ale...) i juz bylam nawet nastawiona na ta szczepionke,az do przeczytania o kilku przypadkach paralizu u osob wlasnie po zaszczepiniu ( stalym paralizu)... to mnie bardzo ostudzilo.... tymbardziej,ze jeszcze chyba grypy tej prawdziwej nie mialam tylko przeziebienia ciagle mnie gnebily.... rowniez nie podobaja mi sie szczepionki na rozyczke,swinke,ospe wietrzna i odre... uwazam,ze lepiej jest przejsc te choroby i moje dzieci przeciw nim zaszczepie dopiero w wieku ok.12 lat jesli ich wczesniej nie przejda... bo wiem,ze przebieg tych chorob jest z wiekiem gorszy.... a znam dziecko ,ktore bylo szczepione przeciw wiatrowce i i tak na nia zachorowalo.... lekarze tez zapominaja informowac,ze te szczepionka przeciw ospie wietrznej ( nie wiem jak inne) dziala u dzieci tylko 7 lat i po tym okresie nalezy podac dawke przypominajaca.... nie wiem, moze jestem w bledzie bedac tak przeciwna szczepieniom,ale uwazam,ze tego wszystkiego jest troche za duzo.... i trzeba troche zdrowego rozsadku... ja jako dziecko przeszlam ospe wietrzna,odre i rozyczke i bylam zaszczepiona przeciw rozyczce w wieku 14 lat jak wszystkie dziewczeta w Polsce... nigdy nie bylam chora na swinke,wiec ze wzgledu na moja prace i ciagly kontakt z dziecmi zaszczepilam sie... wiem,ze chlopcow powinno sie szczepic przeciw swince tak jak dziewczynki przeciw rozyczce...
 
Widzę dziewczyny, że mamy wspólny mianownik. U mojego taty ubiegłej jesieni wykryto brodawczaka w przewodzie moczowym, po wycięciu już raz wrócił. To jest forma niezłośliwa i mam nadzieję, że tak już pozostanie, choć podobno to dość wredna przypadłość, potrafi powracać wielokrotnie, a mój tata niezbyt dzielnie to znosi, ale wcale się nie dziwię. Zawsze był chłop na schwał, mamy w nim oparcie, a tu okazuje się że jest zwykłym człowiekiem, którego dopadają dolegliwości.

Sensi - ja się za dobrze nie orientuję, ale ten brodawczak przed którym szczepi się młode dziewczyny nie ma nic wspólnego z tym, który odwiedził mojego tatę?
 
witaj Carioca77,
niestety te chorobska gnebia coraz wiecej ludzi,jednak najwazniejsze jest wczesne wykrycie... mojej mamie lekarz powiedzial,ze ma 100% szansy na wyleczenie i ona myslala,ze tak wszystkim mowia,ale jak byla w szpitalu to sie okazalo,ze jednak mowil prawde,bo innym babka "dawal" rozne szanse.... dobrze wiem jaki szok musieliscie przezyc.... ja nie moglam sie pozbierac przez kilka tygodni a i teraz jak o tym mysle to mnie ciarki przechodza....
 
a tak zmieniajac troche temat; skonczylam z Joe ubierac nasa choinke! po tygodniu.... troche wstyd,ze mi to tyle zajelo,ale na prawde nie mialam czasu i choinka w sumie nie jest az tak duza.... ale juz skonczone i zdazylam przed swietami,lol.....
 
Ewo mieszkam w Polsce:tak::tak::tak:
A z powikłaniami poszczepiennymi masz rację. ja ze względu na wykonywany zawód byłam wielokrotnie zachęzana do szczepienia przeciwko grypie i zawsze odmówiłam ze względu na możliwe powikłania.

Carioca wiele nowotworów ma podłoże wirusologiczne. w wolnej chwili zorientuję się jak to jest z brodawczakiem przewodu moczowego.
przyczyną raka szyjki macicy może byc m.in. wirus brodawczaka, którym kobieta zaraża się od mężczyzny, u którego infekcja przebiega bezobjawowo lub tworzą się tzw. kłykciny kończyste czyli drobne polipy-wyrostki na zewnętrznych narządach płciowych.

A z nowotworami jest tak, że faktycznie wczesne wykrycie daje szansę wyleczenia, ale czasami chemioterapia nie przynosi efektu, a nie można wykonać zabiwegu operacyjnego lub radioterapii ze względu na lokalizację zmiany. niestety......:-(:-(
 
Sensi, u mojej mamy na szczescie obylo sie bez chemoiterapii i wystarczyly tylko lampy-nie wiem jak to sie fachowo nazywa....
co do szczepien,to na prawde tutaj to wszystkich nagabuja do tych przeciwko grypie i jest ona nawet za darmo pokrywana przez rzad kanadyjski.... Joe ojciec co roku sie zarzeka,ze sie nie zaszczepi i co roku ulega swojemu lekarzowi i oczywiscie zaraz po szczepionce jest chory.....
 
reklama
Ewo Twoja mama przeszła radioterapię-to radykalny sposób usunięcia guza:tak::tak:. No ale ciągle trzeba być czujnym....ale o tym nie musze przecież mówić.

Carioca z tegoco się szybciutko zorientowałam brodawczak przewodu moczowego może mieć podłoże wirusowe. A z drugiej strony dobrze, że to "tylko" brodawczak-w tym wypadku jest to zmiana łagodna i całe szczęście:tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry