Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
witajcie moje drogie 30-tki i Kajunia....
u mnie ciagle zima,a wczoraj padal snieg.... a tak w ogole to zapomnialam wam wczoraj napisac jaki mialam dziwny sen... otoz snilo mi sie,ze jakims dziwnym zbiegiem okolicznosci mialam ... blizniaki i to chlopca i dziewczynke ( tak jak chcialabym jesli musialabym miec blizniaki- wolalabym nie...) no ale ... one mialy jakies 3-4 miesiace i pojechalam z nimi i z dziecmi,ktorymi sie zajmuje (?) do jakiegos duzego parku a la wesole miasteczko... i wybralismy sie bez wozka, trzymalismy te maluchy na reku.... nastepnie bylismy w jakims metrze( ktore wygladalo na paryskie) w jakims kiosku kupilam wozek (?) bardzo brzydki podobny do Arii ... no ale dalej w jakis sposob znalazlam sie w domu,tez wygladal na styl francuski ale z kolei z poludnia... i musialam z maluchami szybko gdzies wyjsc... dziewczynke mialam chyba w wozku,a chlopca zamierzalam do niego wlozyc i zauwazylam,ze ma kupke... grabnelam pieluchy jednorazowe (? - a mam zamiar uzywac raczej tetry...) ale powiedzialam sobie,ze sie spiesze i nie mam czasu na szukanie innych i tak z malecm na reku,z wozkiem i pieluchami w drugim probowalam przejsc przez furtke ze swiadomoscia,ze musze przewinac biednego skraba... i obudzilam sie... na szczescie mnie ominela w moim snie zmiana kupkowej pieluchy... sen byl tak zwariowany i sieszny,ze musialam wam o nim napisac....
Witam Dziewczęta.
Boże nie wiem, co sie ze mną dzieje Obudziłam sie zlana potem, do tego potwornie kręci mi się w głowie jak tylko wstanę ( może to anemia).Dzwoniłam nawet do szpitala kazali się zgłosić jutro, ale nie ze względu na osłabienie tylko na brak krwawienia Wczoraj było mi potwornie smutno natomiast dzisiaj jestem wściekła Może to zmiany hormonalne.
Pozdrawiam Was wszystkie
Wszystkim 30-tkom wszystkiego NAJ, staraczkom szybko spełnienia tego największego marzenia-maleństwa, a ciężarówkom szczęśliwego rozwiązania:-)
Przy okazji wszystkim Beatkom jeśli takie tutaj są wszelkiej pomyślności w dniu imienin:-) Kurczę takie jesteście dziewczyny aktywne, że nie można za Wami nadążyć i nawet wpadając codziennie wychodzą mi takie dłuuugie postyza co z góry przepraszam. Najka- na dobrego lekarza faktycznie warto poczekać, choć do tego konowała poprzedniego trafiłam dzięki poleceniu przez kogoś i jak się okazało jednak ta rada nie okazała się najlepsza więc bywa różnie. Carioca czekam z niecierpliwością na relacje z zakupówZ tym terminem to u mnie akurat było odwrotnie bo wg 0M miałam termin na 7.09, za to na pierwszym usg okazało się, że jednak na 17.09, po czym po tygodniu już chyba na 14.09 i ostatnio ta rozbieżność to zaledwie 3 dni i lekarz wpisała mi jednak termin z OM czyli 7. Ale sądzę, że i tak maluszek zrobi swoje i zaskoczy mnie zupełnie inną datą, choć raczej tak czy owak będzie Panną:-) A pochodzę.... w sumie z Gdańska, bo tam sie urodziłam (na klinicznej zresztą;-)), ale jak miałam 3 lata przeprowadziliśmy się do Malborka, potem był jeszcze epizod 11 lat mieszkania w Elblągu i na studia wróciłam do Gdańska i już zostałam w 3mieście. Ale chyba największy sentyment mam jednak do Malborka:-) Anusieńka, Alek, Kajda, Najka- owocnego:-) i oby pięknie urosły
A wszystkim 30-tkom jeszcze raz pięknego i słonecznego dnia:-)
Antila życzę dużo zdrówka, to może osłabienie... Ja nie krwawiłam dużo, a nawet bardzo malutko i sami mnie wypisali po 24h. Na pewno wszystko będzie dobrze Jutro się porządnie Tobą zajmą i szybko wszystko wróci do normy. Ewa niesamowity sen:-) Powiem szczerze, że może nawet proroczy w pewnym sensie Ja dosłownie przed samym zajściem w ciążę ( zasadzie przed testowaniem) miewałam podobne, a to raz śnił mi sie synek, raz córcia i to w różnych okolicznościach. Z bliźniakami tez były jakieś epizody więc wszystko na dobrej drodze:-) Dodam, że wcześniej w ogóle nie pamiętałam snów. Ewcia oby Tobie też się teraz spełniło:-):-):-)
Za to teraz same dziwadła, że aż strach powtarzać i to codziennie...
Antilko - Cały czas ię tak czujesz, polepszyło się/pogorszyło? Wiesz co - jakbyś się gorzej poczuła, to lepiej nie dzwoń tylko może podjedź do nich od razu? Wiesz, czasem lepiej trochę pohipohondrykować.
Ewa - może to sen proroczy? Choćby "połowicznie" - jedna dzidzia :-) Niezły sen, wyrazisty. Zawsze masz takie?
Maraniko - jednak nie wybrałam sie dzisiaj na objazd po sklepach - taka jakaś klapnięta byłam, zdrzemnęłam się, a teraz to już mi sie nie chce Z datą rozwiązania to rzeczywiście mamy zbieg okoliczności :-)
Trochę się poprzeprowadzałaś już - chyba Tata był wojskowym, trafiłam?
Ja to sie tak poprzeprowadzałam, ale juz jak byłam dorosła. Wolalabym dorosnąć i żyć w jednym miejscu, czuć swoje "miejsce na ziemi".
Carioca nie było tak źle, w sumie nawet tego nie odczułam, bo z rodzicami zawsze dużo podróżowaliśmy i uwielbiałam poznawać nowe miejsca, a i tak zawsze najbardziej emocjonalnie byłam związana z Malborkiem (przedszkole, koleżanki, zabawy w archeologów, ganianie po każdym zakamarku zamku no i rodzice) i Gdańskiem (ukochani dziadkowie) i zawsze to "swoje" miejsce miałam. Z tatą to się uśmiałam troszkę, bo charakter czasami w dzieciństwie wydawało mi się, że a i owszem jak wojskowy, ale jest architektem
No trudno, może w przyszłym tygodniu sama też się wybiorę do matarnii, ale nie dziwię się pogoda licha, mnie coś głowa pobolewa i przeprosiłam zimową kurtkę, bo jakoś zimnawo mi na spacerze było.
Czuję się znacznie lepiej zawroty głowy ustąpiły tylko dla odmiany zaczęły mnie całe plecy boleć Przed chwilą sie poryczałam, bo zadzwoniła do nas kuzynka mojego M,że jest w ciąży. Starała się już 5 lat i taki cud a ja zamiast się cieszyć zaczęłam beczeć.Muszę dodać,że ona nic o mojej ciąży nie wiedziała, gdyż powiedzieliśmy tylko mojej mamie.I dobrze, bo nie zniosłabym litości. Aluś skarbie napisz w którym hotelu byłaś w Tunezji. Stwierdziłam, że muszę gdzieś wyjechać aby opocząć psychicznie. Maraniko dzięki za słowa pocieszenia. Ja też myślę,że będzie dobrze bo przecież gorzej być nie może. Czy Tobie po zabiegu zalecili jakieś irygacje pochwy?Mi jeden dr coś wspominał, ale nie jestem pewna, czy o to chodziło. Monik czy Ty już po operacji Carioca dzięki Słonko
Antila super, że fizycznie powoli wracasz do formy, bardzo się cieszę. Mi nic po zabiegu nie sugerowano, żadnych irygacji pochwy, nawet chyba leków specjalnie żadnych nie brałam, ale to było kilka lat temu może coś się zmieniło? Co ciekawe nawet nie pytali o grupę krwi...no chyba, że mieli z badań ale męża na 100% nie pytali, a wiem, ze przy konflikcie to podają teraz jakieś szczepionki w takich sytuacjach. A jeśli płacz pomaga to nie ma co się wstrzymywać. Ja miałam bardzo podobną sytuację, do tego położyli mnie na sali ze świeżo upieczoną mamą... Ale nie ma co się zadręczać, pewnie jak masz ochotę to jedź się odprężyć w jakieś słoneczne miejsce Po powrocie będziesz pełna optymizmu na pewno:-) Teraz to już na pewno będzie tyko lepiej Trzymam kciuki z całego serca.