Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
uwierz, ze jak przyjdzie na świat będzie dla Ciebie całym światem i wszystkie te obawy po prostu znikną..Tytuł celowo kontrowersyjny, bo jeszcze nie żałuję. Jestem w 5 miesiącu i na razie bardzo boję się wychowywania córki.
Boję się, że przez moje własne traumy nie będę dla niej dobrą matką i będzie tłem dla konfliktów z partnerem.
Partner zażartował czy będę zazdrosna jak jego uwaga będzie na dziecku, będzie do niej mówił, że jest śliczna itd. Do tego ciągle powtarza, że musi być ładna i będzie księżniczką. Mimo, że to z jego strony miał być żart (nie wiem co miał na celu) mega mnie to poruszyło, chociaż próbowałam to ukryć. Bo faktycznie boję się, że będę zazdrosna, po rozstaniu moich rodziców wychowywała mnie mama, więc jedynym mężczyzną, który czynami potwierdzał, że mnie kocha jest mój partner i nie wiem co to znaczy mieć kochającego tatę. Do tego moja własna matka twierdzi, że dziewczynki to małe diabełki, które owijają sobie ojców wokół palca, co jest kuriozalne, bo ze mną ma o wiele lepszy kontakt niż z moim bratem, a przecież jestem jej córką.
Wiem, że z tymi myślami nadaję się na terapię, pewnie z niej skorzystam, bo bardzo nie chcę zniszczyć poczucia wartości córce ani pozbawić jej mojego ciepła.
Może jak już będzie na świecie to pokocham ją na tyle mocno, że będę się wstydzić za to co teraz myślałam.
Jakie wy macie doświadczenia? Czy bałyście się macierzyństwa z córką? Czy jest trudne?
4 letnie dziecko raczej nie robi tego na zlosc mamie. Po prostu dzieli sie tym jak bardzo kocha swojego tatusia. Niekoniecznie byloby tak, ze z synkiem jest inaczej, nasz 3 latek to oczko w glowie tatusia i ja dla niego wrecz znikam gdy tatuś wraca z pracy i dopoki sie nim nie nacieszy. Czy mnie to boli? Nie. Cieszę sie z tego jak bardzo sie kochają bo wiem, ze kochaja tez mnieWow, faktycznie nie umiem sobie teraz wyobrazić, że to by mnie głęboko nie smuciło i słuchałabym tego z miłością i wyrozumiałością. Mówi to żeby zrobić ci na złość? Czy to jest taki wiek, w którym dziecko jest zapatrzone w tatę?
Nie, wydaje mi się że nie na złość. Może dlatego że jest z nim bardzo blisko bo ja siłą rzeczy dużo czasu spędzam przy młodszych córkach? Na pewno mnie też kochaWow, faktycznie nie umiem sobie teraz wyobrazić, że to by mnie głęboko nie smuciło i słuchałabym tego z miłością i wyrozumiałością. Mówi to żeby zrobić ci na złość? Czy to jest taki wiek, w którym dziecko jest zapatrzone w tatę?