Cześć dziewczynki, dawno nie zaglądałam,ale jakoś czasu mi brakowało.
Marta bądź dobrej myśli, za karmieniem rób to co ci intuicja podpowiada, co do "dobrych" rad to chyba już zawsze będą towarzyszyć przy wychowywaniu dziecka.
Ja z mojego doświadczenia mogę polecić herbatki do pobudzenia laktacji z hippa oraz wygazowwane piwo karmi, działa cuda, miałam po nich tyle pokarmu że szok.
Rehabiitacja dla dziecka urodzonego w zamartwicy faktycznie daje wspaniałe rezultaty, mojej przyjaciółki córeczka urodziła się w zamartwicy 5 lat temu, musieli przez pierwszy rok chodzić z małą na rehabilitację, ale ona się super rozwijała zaczęła mówić i chodzić dużo wcześniej niż jej rówieśnicy, także trzeba być dobrej myśli.
A służbę zdrowia mamy tragiczną, ja z Maksem jeżdżę już tylko do Banasiaka prywatnie, dzięki niemu już dwa razy udało nam się uchronić od szpitala, bo Maks jak ma tylko katar to momentalnie idzie mu na oskrzela alb płuca, a teraz robię mu tylko inhalacje , żadnego antybiotyku i po kilku dniach spokój.
A w przychodni to zaraz antybityk by przywalili.