Renik
Październikowa Mama'06 Zadomowiona(y)
Ja tak jak Ines czekam do wiosny, oczywiście tylko marchewka młoda to najgorsze świństwo bo zbiera z ziemi wszystko co najgorsze, tak mi ogrodnik tłumaczył.
A w Silesii jest sklep z bio produktami i widziałam tam też warzywka, nie zwróciłam uwagi czy maja jakieś gotowce dla maluszków. No i najlepiej wybierać warzywa nie jakies piekne tylko z "robaczkami" bo robaczek chemii nie tknie ;-)
A w Silesii jest sklep z bio produktami i widziałam tam też warzywka, nie zwróciłam uwagi czy maja jakieś gotowce dla maluszków. No i najlepiej wybierać warzywa nie jakies piekne tylko z "robaczkami" bo robaczek chemii nie tknie ;-)
mam zaczac od marchewki, potem dwuskladnikowe warzywka, a potem owocki. juz sie doczekac nie moge 

A co do słoiczków to chyba kwestia smaku :-) moja mała jadła na razie marchewka hipp - dla mnie paskudna, jej też nie smakowało