U nas z zasypianiem było super (i w dzień i w nocy), a wczoraj Kubuś też dał nam czadu. Wieczorem daliśmy go jak zwykle do łóżeczka i zrobił się taki ryk, jak nigdy ;D. Musieliśmy dwa razy wyciągać go z łóżeczka i trochę ponosić po mieszkaniu, żeby się uspokoił. Potem po 1/2 godz. jeszcze raz dałam go do cyca, popił i już ładnie poszedł spać. Dziś w dzień chodził spać bardzo ładnie, zobaczymy co będzie wieczorem.
Kubuś też czasem popłakiwał przez sen, ale jak był młodszy.