reklama

Ach śpij kochanie ....

reklama
Właśnie usnęła. Tyle zmarnowanego czasu i nerwów. A ja myślałam, że sobie dziś trochę odpocznę:no::no:.

Ileż można się drzeć:baffled:. Mi by po 10 minutach siadło gardło. Ona jest jakaś bardziej niezniszczalna niż normalny człowiek. Może to jakiś mutant mi się urodził:confused: albo alien:szok:
 
Asiun więc odpocznijsobie teraz:tak:


Maarta, po tej godzinie i 45 minutach usypiania z czego ostatnie 45 min to było darcie wniebogłosy, to mi tak ciśnienie skoczyło i taka jestem wkurzona, że zanim dojdę do siebie to trzeba będzie budzić dziecko i jechać na budowę.

Ja miałam trochę odespać w czasie drzemki Inguchy ale mam od rana migrenę i te jej wrzaski nie wpłynęły najlepiej na moją główkę;-);-);-). Teraz muszę sobie zapodać jakieś prochy i za godzinkę powinien mi minąć ten ból głowy.

Generalnie cały rozkład dnia mi się posypał ale cóż zrobić. Podejrzewam, że sama też nie byłam aniołkiem za młodu, więc to pewnie moje geny i generalnie moja wina:-D:-D. No może jeszcze wina tatucha ale go nie mam pod ręką więc nie mogę się na nim wyrzyć:no:
:-D:-D:-D
 
Asiun współczucia ja wczoraj tak Dominikę musiałam wymęczyć aby wreszcie zasnęła w dzień.Wieczorem nie mam z nią problemu aby zasnęła.Jakieś 5do 10 minut i już śpi.
 
taaaa .... baaaardzo trudny okres ....
jeszcze troche i wymiekne ...
a najlepsze jest to ze opiekunka nie ma z nia w dzien problemu ... ciekawe jak bedzie z nami w weekend ???
 
reklama
idzia, Asiun - ja do Was dołączam.
Też coś się dzieje ostatnio.
Normalnie już się wczoraj przy kąpieli poryczałam.
Cały dzień jest ok, a od kolacji, jakby szatan jakiś w nią wstąpił.
Drze się, rzuca, w ogóle nie słucha, co sie do niej mówi...

aha - tak w ogóle, to babcia twierdzi, że jak mnie nie ma, to Jagoda jest dużo grzeczniejsza.
Jak wracam z pracy, to od razu zaczyna kombinować. No ale wieczorem to juz pobija wszystkie rekordy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry