reklama

Ach śpij kochanie ....

idziu możliwe ze Kamilce przeszkadzał katarek i się obudziła wcześniej.
Mi się jeszcze nie zdarzyło przez 14m_y że Dominika się obudziła o 6 rano
Zawsze się budziła tak przed 8 lub przed 9
No jak była malutka to się i tak budziła na jedzonko po 7 rano i kimka do 10 była.
 
reklama
rybcia pamietam jak sie ekscytowalismy ze Dominika tyle spi :)
a u nas tak sie czasami zdaza ze jest wczesna pobudka - ale norma to kolo 7 - 7:30
 
Ja też lubię spać za to Victor niezabardzo hehe wdał się w tatę.Ale do 9 to już w sumie rzadkość i 6 też mało kiedy bywa.A katar to najgorsza sprawa u maluchów.
 
Cholender a u nas 2 spiochy, czyli mama i tata, a wyszedł ranny ptaszek. 6.30 albo 7 to normalka. Wczoraj obudził się o 5.30 i dostał kaszkę, zeby zdrzemnął się jeszcze to spał do 8.30-ale miał zły humor, ze tak długo spał. Widać ma juz jakiś tam zegar biologiczny, ze wykumał, ze to już nie świt a poranek;-)

Teraz jak maamy oboje urlopy to mi Mateol żyć nie daje. Ciągle mama i mama. Teraz już poszedł w kimono i wcale nie protestowal za dużo-jak jesteśmy oboje w domu w porze spania to jest koniec świata. Kilka razy Michał z nim poszalał po kapieli i już dezorganizacja. A dzis wyslalam Michala po zakupy i zanął mi zaraz jak za dawnych czasów.
 
a u nas dzisiaj znowu pobudka o 6 rano ...
a wieczorem mala meczyla sie z usypaniem ponad godzine ( co jej sie nigdy !!!! nie zdaza) i skonczylo sie to malym rzygiem ... mala przed snem jadla platki kukurydziane (nie pierwszy raz) ale sie spieszyla wiec pewnie niedokladnie pogryzla i taki tego byl efekt ze jeszcze pranie po 22 wstawialam
kiedy jej minie ten paskudny katar ???
 
Idziu to Kamilka biedna jest,oby szybko minęło wszystko.Moja siostrzenica miała wymioty przy kaszlu więc w zimie siostra się trochę namęczyła i Emilie też ale już jej przeszło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry