reklama

Ach śpij kochanie ....

TaliaDobre,dobre :-)) jak karmisz jeszcze piersia to lampke winka proponuje chlupnac ,no moze w przypadku Twojego szkrabika dwie ;-) :cool2: :cool2: bo po tym chloroformie to przez tydzien bedzie spal!!! ;-)
Franciszek skubaniutki lubi sobie kimnac dobrze w nocy...ale w dzien spi teraz tylko okolo 1,5 h w dwoch lub trzech dzremkach.Byly ze dwa lub trzy takie momenty ze sie buntowal i nie chcial zasypiac ale szybciutko zostal spacyfikowany!
Wlasnie wyladowal w lozku na pierwsza drzemke i obrabia misia....za dwie minutki powinien juz walic komara.
Talia kurczaczki chcialabym bardzo Ci pomoc cholercia ale pomysly mi sie powoli wyczerpuja...
No ale moze nasze mamy kwietniowe maja jeszcze jakies patenciki na nauke zasypiania???
 
reklama
Buba masz rację z tym winkiem:-) na pewno nie zaszkodzi a mamie też poprawi humor:-) Co do patetntów na spanie to Antek zawsze musi zasypiać z pieluszką, tuli sie do niej i zasypia. Podobno dzieci lubia czuć coś przy policzku.
 
Maja wczesniej spala z ppieluszka ale jej sie odwidzialo. Pozniej kupilismy jej bialego kroliczka w "fabryce misiow" ale jakos jej nie pasuje (moze sie do niego jeszcze przekona) a teraz spi ze smokiem i lubi byc opatulona swoja kolderka :))
Wreszcie Maja przespala dluzszy okres w nocy. Wczoraj zasnela przed 20 i obudzila sie z placzem przed polnoca tatus ja ukolysal i spala do 3 zjadla cycucha i spala do rana:))) oj juz zapomnialam jak to jest wstac tylko raz do dziecka oby tak dalej:))) a nawet lepiej zeby bylo. Pamietam dobre czasy jak szla spac o 20 i wstawala okolo 5 na cycusia:))))
Ale dzis po wizycie u lekarza (wychodza gorne jedynki) sadzimy ze wczorajsza noc to byla cisza przed burza:))))
 
Tak z tym spaniem tez u nas jest zapomnialam prwaie ze mozna przespac prawie cala noc,zabki i nam daja sie we znaki,oj biedne dzieciaczki.
 
U Kuby też właśnie wychodzi druga górna jedynka i z tej okazji budzi się dwa, trzy razy:-(. Ale za to z zasypianiem już jest jak dawniej, nie pozwalam spać przy cycu, choć przyznam, że od czasu do czasu zaśnie tak, że nie idzie go dobudzić, ale to są odosobnione przypadki;-). Zazwyczaj kładę go i zasypia sam. W dzień ma dwie drzemki i np. wczoraj łącznie spał w dzień 2,5 godz. Niestety rano budzi się ciągle wcześnie, najpóźniej o 6.30, a czasem o 5.30:wściekła/y:. Pewnie jak trzeba będzie do przedszkola wstawać, to zrobi się z niego śpioch;-):-D.
 
reklama
naszj Majeczce wlasnie sie Trzydniowka skonczyla i sie troszke budzila w nocy , raz miala prawie 40 stopni :-( ma juz za soba pierwsze chorobsko - zostala tylko wysypka, jest cala w kropki :-D i wlasnie sobie smacznie chrapie ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry