Ostatnio byłam w hurtowni dla dzieci i własnie ogładałam taki sam kojec

Nie było niestety ceny i nie chciało mi sie pytac, ale tez wpadł mi w oko, powiem wam szczerze, że z bliska wygląda nawet lepiej niż na zdjęciach w necie, więc coś mi się zdaje, że jak z cebulakiem i spiralkiem, nasze dzieciaczki w takich samych kojcach sie bedą bawić

A co do spania, to u nas jedna wielka załamka, dziś poszłam z kuzynką do kina,a Natalka została z tatusiem, i dostaje smsa:" Usypiałem ją godzine, ale już śpi, w wózku" Normalnie się załamałam, jakbym wiedziała to bym wróciła, może jesć chciała, już mi się normalnie tak smutno zrobiło, że się tak długo męczyła

Ona ostanio BARDZO źle sypia w nocy
A co do filmu to byłam na "Sztuce zrywania", świetne!!! Polecam, można się wyluzować, no chyba, że zostawia się maluszka w domku....

i człowiek się martwi...