reklama

Ach śpij kochanie ....

Wołoszki dziś miałam to samo:-( o 24,3 i 6 Victor się obudził z wrzaskiem ani smok ani picie nawet jedzenia nie działało.Już przysypiał i od nowa:-( O 3 rano po pół godzinie zjadł i zasną i o 6.30 też jadł.Wyginał się wstawał i się darł bo płaczem tego nie nazwe.Ale o dziwo nawet wyspana jestem.
 
reklama
Woloszki duzo zdrowka dla Majeczki , przepedzcie to katarzysko z kaszlem i niech was juz nie neka!!!!
W tym wieku dzieciaczki bardzo czesto zaczynaja miec problemy ze snem :-( gdyz sa na etapie intensywnej nauki przemieszczania,raczkowanie,wstawanie ,chodzenie i w nocy moga miec dolegliwosci zwiazane z intensywnym rozwojem miesni.Moga odczuwac np zakwasy,lub laskotanie miesni.Ale to na szczescie przejsciowe.Tylko pewnie latwo mowic jak sie skoncza kolki to ida zabki jak nie zabki to katarek a jak nie katarek to uklad motoryczny.....:-( Ale kiedys przeciez musi byc dobrze :-)
U nas nadal bez zmian.
 
Tak Buba masz rację- ja tak sobie myślę, że jak Pola pójdzie do szkoły i będzie mieć stałe zęby, okresy buntu dwu i czterolatka za sobą-to wtedy będzie już po prostu bosko:laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::laugh2::-D:-D:-D:-D:-D
 
o nie nie ja na wnuki sie nie godze,niech sie martwia sami ;-) ja sie o pomoc rodzicow nie prosze.oni sa mega aktywni zawodowo a jak maja chwilunie to baluja albo gdzies wyjezdzaja :tak: zatem Franek nie spedzil u nich sam beze mnie nawet godzinki :cool2: Radze sobie sama zatem moje dzieci niech tez ucza sie odpowiedzialnosci ;-) ;-) ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry