vici
mama Victor´a & Raphael`a
Wołoszki dziś miałam to samo:-( o 24,3 i 6 Victor się obudził z wrzaskiem ani smok ani picie nawet jedzenia nie działało.Już przysypiał i od nowa:-( O 3 rano po pół godzinie zjadł i zasną i o 6.30 też jadł.Wyginał się wstawał i się darł bo płaczem tego nie nazwe.Ale o dziwo nawet wyspana jestem.


.... i nigdy nie będziemy miały spokoju;-)
zatem Franek nie spedzil u nich sam beze mnie nawet godzinki
Radze sobie sama zatem moje dzieci niech tez ucza sie odpowiedzialnosci ;-) ;-) ;-)