reklama

Ach śpij kochanie...

U Jenni dzis zapowiada sie spanie o 17-18 bo nie chce juz spac ,usnela mi we wozku w drodze od dentysty do domu na gora 2 minutki i jak ja wyciagnelam z wozka to jej spanie rzeszlo:baffled:
 
reklama
Wczoraj padłam po 21, Oli nie chciała spać, więc Tomek z nią posiedział trochę, ale po pół godzinie podobno sama się wgramoliła na łóżko i dołączyła do mnie.
W nocy mnie rozbawiła, bo zaczęła gadać "mamunia dydy" kilka razy za każdym razem coraz głośniej, aż mnie obudziła i dostała to co chciała :-D - tylko ten jednen raz się obudziła na cyca w nocy. Rano wstała dość wcześnie jak na nią, bo o 8.15, wypiła butlę i nie poszła dalej spać.
 
he he no i w dzien spala 30 minut a czesto wcale nie spi a i tak wieczorem najwczesniej zasypia o 21.00, 21.30:szok: tesciowa mowi ze dlatego jest taka chuda, najpierw patrzylam na nia jak na obcego jak to powiedziala ale w sumie ma racje, jakby spala ze 2 h w dzien to by kalorii nie spalala;-)
 
Hubek dzis miał maskaryczną nockę, w nocy płakał (darł się) w niebogłosy jakies 1,5 godzinki w sumie, wyrzucał smoka i rzucał się po całym łózku, podejrzewam zębole czwórole:baffled: ale w koncu zasnał o 1 po herbatce i spał juz spokojniej
on pewnie jeszcze spi,a ja od 6.30 na nogach i w pracy:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry