niestety moje dziecko nie sypia w dzien już ze 4 miesiące,więc cały dzien na pełnych obrotach,ehhh...dziś w nocy obudziła sie o 1 z rykiem i chciała bawic sie w swoim pokoju,chyba z godzinę ja uspokajaliśmy.żeby chociaż dłużej pospała,a gdzie tam,do 8 i koniec






Potem jeszcze siku jej się zachciało, a po wizycie w toalecie chciała, żebym jej opowiedziała bajkę o koniku (zawsze przed zaśnięciem jej opowiadam o koniku i tak się przyzwyczaiła). Na szczęście wystarczyło kilka zdań i zasnęła. Ona - tak, ale ja nie, bo mąż chrapał dziś wyjatkowo głośno
Męczyłam się tak z następne pół godziny, zasnęłam na 2 godziny, bo o 6.30 zadzwonił gość z UPC, że przywiezie mi fotelik miedz 9 a 11. No i miałam już po spaniu 