reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
no i nie wiem czemu nie mogę zgasić swiatła do zasypiania, musi sie palic nocna lampka, która gaszę jak zaśnie. Kiedyś zasypiał przy zgaszonych światłach, nie wiem co mu sie teraz odwidziało:confused:

Wydaje mi się że to zupełnie normalne, taki okres dziecięcych leków i obaw. Pamiętam, że ja bardzo długo musiałam mieć światło zapalone przy zasypianiu choć wcześniej, jak byłam młodsza, to sama mówiłam mamie żeby gasiła i zamykała drzwi jak szłam spac. Myślę że nie powinnaś się tym martwić Rosmerta :sorry:
 
Wydaje mi się że to zupełnie normalne, taki okres dziecięcych leków i obaw. Pamiętam, że ja bardzo długo musiałam mieć światło zapalone przy zasypianiu choć wcześniej, jak byłam młodsza, to sama mówiłam mamie żeby gasiła i zamykała drzwi jak szłam spac. Myślę że nie powinnaś się tym martwić Rosmerta :sorry:
no wiem wiem :sorry2: tylko jak zapalone swiatło jest to ma wiecej "pokus" i "rozpraszaczy", przy zgaszonym świetle szybciej zasypiał:tak: no ale nie walcze z tym i nie gaszę światła na siłę, sama tez miałam takie lęki jako dziecko, ale jako starsze niz Hubek teraz
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry