helol
tytul tego tematu jest odpwiedni do sytuacji sprzed 40 minut ,ktora mialam z Hanna J
!!!
To byla akcja nocnik!!! Zjadlysmy obiad i poszlysmy umyc lapki.Zaproponowalam Hani,zeby usiadla na nocniku.Najpeirw nie chciala,potem jej sie zachcialo.I siedzi...i siedzi....
i siedzi...
no to mowie,wstan,nie ma co siedziec..
wstala,zaczynam zakladac pieluche
a tu histeria...ze ona chce blee
to znwou sadzam..siedzii..
w koncu juz mi sie odechcialo,wiec zakladam pieluche..i znowu histeria,bo ona nie chce pieluchy...ale nie wola tez na nocnik..wyla z 20 minuut,az udalo mi sie ja utulic i sie upokoila...zlazla ze mnie,poszla sie bawic i teraz nowu siedzi obok mnie ..na nocniku,bo chciala bleee...
i co ja mam zrobic?????? Bo tak od pon mniej wiecej.... Jak chodzi w gatkach to sika w nie....
------------------------------------------------------------
A oto rada mojego meza,co do tego co WAM napisalam.Gadalam z nim niedawno na gg:
cytat ,,to załóz jej taki wielki sweter na tyłek i przyklej taśmą klejącą" Rozsmieszyl mnie tak mocno ,ze sie posmarkalam.

M

oze powinnam tak zrobic

??
---------------------
Hania wlasnie wstala,w nocniku pustki,mowie zalozymy pieluche,ta...ze chce bleeeeee i znwou siedzi...
prosze o rady????????