reklama

Albumik

reklama
Dzieki laski za mile slowa. Faktycznie Marcel to wiercipięta i jest niewiele sytuacji kiedy usiedzi na tylku nie przebierajac nogami ani nie kręcąc się. W zasadzie tak jest tylko w samochodzie i w wózku - ale tez niedługo. Co ja sie nakombinuje zeby on zjadł obiad to głowa mała. I nie chodzi mi o niejedzenie, bo on je - tylko ze nie ma czasu ;/ Wiecznie gdzies biega, wyłazi z fotelika itp itd.
 
Przyuczenie do roli taty.......bardzo sie synkowi podobało i nie chciał opuszczać lali. Mexyk był jak przyszedł czas iść do domu.....
Zdjęcie0274.jpg Zdjęcie0275.jpg Zdjęcie0277.jpg
 
reklama
Maxwell - oj kochana nie kracz, nie kracz. Ja nie mam w sumie nic przeciwko ale mój by sie załamał :D Wystarczy mu jeden szatanek.

Martolinka -a żebys wiedziała ze przejęty był. co chwila sprawdzał czy lala nie płacze, czy chce jesc itp :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry