reklama

Albumik

Na poprawę humoru:
Zobacz załącznik 396555
Nowy sposób jedzenia:-(:
Zobacz załącznik 396556
Tak mi się wspomniało, oglądając Agrafkową Alutkę:
Zobacz załącznik 396557
Mikołajka z kuzyneczką:
Zobacz załącznik 396558
I znowu ja:zawstydzona/y::zawstydzona/y::-):
Zobacz załącznik 396559
na zdjęciu z frytkami Marysia taka niepodobna do siebie mi się wydaje ale zdjęcie jedzenia nóżką bomba :tak: , no a brzuszek rośnie rośnie (jak u mnie ;-)) i też mam ok 15kg na plusie ale sie nie dołuje skoro po Kubie 27kg mi zeszło w pół roku a nawet 3 kg więcej :tak::-D
A to mój stwór po akcji z kremem Nivea
nie ma to jak kąpiel z rana :-) ,fajnie wygląda ;-)
Hahahahha Marysia i Konrad świetni są :D Przeurocze te nasze dzieciaczki. A tu Marcel walczy z dzisiejszym obiadem.............Rybka + ziemniaczano-brokułowe puree. był tak głodny że zniknęło zanim sie obróciłam :D Zobacz załącznik 396591
niezła porcja ale mój to nie usiedzi na miejscu długo więc i tak musiałabym za nim trochę pobiegać :tak: ,ale widać Marcel daje rade i wygląda na aniołka a ty ciągle narzekasz ;-)
 
reklama
Maxwell - córa bosska, mikołajkowa cudna, Ty na zdjęciu szczęśliwa, widać, że dzidzia nawet jak buszuje mama się cieszy;-)
Mama - wow, ale porcja, ja chyba bym nie zjadła, a Twój syn tak:rofl2:
AZA - to ja już wiem dlaczego Twój ananas się lubi smarować z rana,,, żeby móc pobawić się tymi zabawkami w wannie.:-D
 
Aza kąpiel z rana musi być zaliczona bo zabawi w wannie by tęskniły :)

Mama Marcel to wszystko zjadł? Ciekawi mnie jak poradził sobie z rybą, bo z tym to ja się zawsze bawie, bo boję się o ości

Marysia słodziuntka prawie tak jak mama :P Ja jakaś taka dziwna się zrobiłam, jak widze te Wasze piękne brzuszki to rycze. Myślę, że to zazdrość, ogromne gratulacje i &&&& zaciśnięte ciągle.
 
no ten obiad akurat zjadł w mgnieniu oka bez gadania. Był b. przegłodzony bo zanim sie wyrobiłam to obiad był okolo 17 ? jakoś tak.
zazwyczaj jednak do konca nie wytrzymuje, wiec musze sie sporo nagimnastykować, czasem i biegac za nim ;p
co do rybki to ja mu pomagałam, bo miala kilka ale duzych ości a co to za ryba byla to nie wiem bo D kupowal.
 
Dzisiejszy Marcelos.
Zdjęcie0286.jpgZdjęcie0288.jpgZdjęcie0283.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry