reklama

Alergie dzieciaków

reklama
Miałam nadzieję, że ominie mnie pisanie tutaj, ale niestety...
To teraz cały elaborat napiszę :zawstydzona/y:
No więc zaczeło się od tego, że na deserek Maksiowi zaczęłam dawać kleik kukurydziany na mleku Bebiko z dodatkiem owoców. Wszystko było ok, ale w ostatni piątek mleczko się skończyło i wysłałam M do sklepu. Zleciał prawie całe miasto (nie to nasze zadupie, tylko MIASTO) i nidgdzie nie dostał, więc kupił Nan. Od tego czasu kolor kupek zmienił się na zielony (ale nie za każdym razem). Na zasranym temacie (znaczy o kupkach ;-)) dowiedziałam się, że to nic takiego, bo zdarza się przy zmianie mleka, a poza tym =to brZydkoie kuponki też od ząbków są :confused:, no a wczoraj zapomniałam kupić deserek do kleiku i wysłałam Jacka do sklepu. Bestia umie neźle czytać, więc poradził sobie, a że nie przykazałam konkretnego deserku, tylko taki od 6 miesiąca, to przyniósł owoce z jogurtem. No i dziś kupa przeszła wszelkie granice nie dość, żramatti zielona to jeszcze taka luźna śluzowata :no:. Jakby tego było mało wczoraj Maks dostał katar, a dziś gorączkę :-( No więc wybrałam się do lekarza, rozbieram go do badania a tu jakaś dziwna wysypka :szok:
No i dowiedziałam sią od lekarza, że kupy nie powinny być zielone :no: no a wysypka alergiczna:zawstydzona/y:
Teraz to już głupia jestem:zawstydzona/y: oczywiście lekarz kazał mi wrócić do Bebiko i nie dawać narazie jogurtów. No ale z tego wszystkiego nie wiem czy z czymś jeszcze powinnam się wstrzymać :baffled: czy moje dziecko jest alergikiem czy tylko potrzebuje więcej czasu i wprowadzić później te jogurty????

No to się wyspowiadałam :zawstydzona/y:
 
Jolka u nas wysypka pojawila sie jak podalam Amelce modyfikowane gdy mialam kryzys. Mysle, ze skoro wczesniej nic sie takiego nie dzialo po prostu wroc do stanu w ktorym bylo dobrze.

A z jogurtami poczekajcie :tak:
 
Jolka wydaje mi się że to uczulenie na mleko i przetwory. Dziecko wyrasta z tego do 3 roku życia tylko należy stosować dietę eliminacyjną. Jak karmisz piersią to też nie powinnaś jeść nabiału.
I tyle. Powinnaś tez pro forma wybrać się do alergologa po zalecenia.
 
Emmila ale ja zwsze różne prztwory mleczne jadłam i było ok, dopiero teraz jak Maksio sam zjadł jogurt to takie akcje mamy :confused:
A do lekarza szczerze mówiąc bardzo niechętna jestem, bo z doświadczenia wiem, że zawsze jakąś chorobę znajdą :baffled:
 
Jolka ja też od początku nie unikałam mleka i przetworów i baaaaardzo się zdziwiłam jak w teście wyszło ze mały ma uczulenie na mleko. Zmiany wystąpiły dopiero w 5 miesiącu, przy okazji rozszerzania diety o inne pokarmy. Wyczytałam, że jak dziecko ma skłonności do alergii to np. takie słoiczki nie są obojętne i powodują nasienie objawów. Dlatego lekarze zalecają, żeby wprowadzać je jak najpóźniej i jak najdłużej karmić piersią uważając przy tym na własną dietę.
Nic innego nie możemy zrobić jak tylko uważać na nasze dzieciaczki i eliminować potencjalne alergeny.
 
Emmila ale oprócz tej zmiany mleka i jogurtu w słoiczku, to dość długo nic nowego nie wprowadzaliśmy. Poza tym wieczorem już wysypki nie było, za to była normalna obiadkowa kupka :tak:
Także postanowiłam, tak jak radzi oleola;-), narazie po prostu wstrzymać się z jogurtem i wrócić do Bebiko (udało mi się znaleść u nas w sklepie jedno, ostatnie pudełko). Jak będzie dalej coś się dziać, to będziemy działać
 
Ja kiedy karmiłam też nie omijałam nabiału, nie przeginałam z ilością, ale generalnie był w mojej diecie. Dopiero przy zmianie na modyfikowane zaczął się dramat i to nomen omen zmieniałam na NAN HA.

Emmila, i jak tam Krzyś, lepiej mu? Jesz dalej sery?
 
Blanes, no właśnie od niedzieli ograniczyłam nabiał maxymalnie jak tylko się dało. Nie jem żółtego sera :-(, śmietany, serków, twarożku, etc. No i ofkors nie pije mleka, nawet sproszkowanego w kawce (2 w1).
No i poczekam ze 2 tygodnie i będę obserwować małego. Jak mu wyskoczy chociaż jedna krosta to..... :growl:
Najgorsze jest to że ja nie zauważałam bezpośredniej zależności między tym co jadam a reakcjami na skórze młodego, no chyba że jest jakiś długi okres "wylęgu", albo pojawia się jakiś dodatkowy czynnik, który potęguje tą reakcję alergiczną (ale naukowy wywód..:nerd:)
Tak więc jak mu w ciągu tych dwóch tygodni coś wyskoczy na skórze, to znaczy ze mogę powrócić do nabiału - w rozsądnej ilości oczywiście.
 
reklama
No to sie wnerwiłam
Przedwczoraj pojawiło się mnóstwo krostek na brodzie - aż tyle jeszcze nie było.
A przetworów mlecznych nie jem od tygodnia, poza masłem.
I od czego to dziadostwo?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry